WRZEŚNIOWE DENKO

Pech chciał, że kilka denkowych śmieci zawieruszyło mi się przed robieniem zdjęć, a parę kosmetyków skończyłam w dwa dni po denkowej sesji. No nic, przejdą do puli październikowej. I tak cieszę się, że to kolejny miesiąc w którym jestem na czas z postem denkowym (trzy dni poślizgu się nie liczą!).

denko i minirecenzje

Najpier kategoria STOPY i DŁONIE. Pierwszy na zdjęciu jest krem EMOLIUM, który ostatnio służył mi głównie do rąk w przypadkach, kiedy inne kremy nie dawały rady, a ja potrzebowałam czegoś pewnego. Ale tak jak już wspominałam w recenji, jest to dla mnie krem wielofunkcyjny. (KLIK). Następnie mamy krem do stóp NEUTROGENY, który jest całkiem, całkiem przyjemnym przedstawicielem swojej kategorii. Pisałam o nim tutaj (KLIK). Krem do rąk PAT&RUB opisywałam również i choć nie jest ideałem chyba będę do niego wracać. Coś w sobie ma! (KLIK). Jedyny z całej czwórtki, który nie doczekał się recenzji na blogu jest krem do rąk NEUTROGENY. Nie jest zły, nie wysusza i nawet trochę nawilża. Ale zdecydowanie bardziej natłuszcza i zostawia lekko klejącą się warstwę. Sprawdza się najlepiej w zimie. Ale i tak nie planuję do niego wracać.
denko i minirecenzje
 Z kosmetyków do CIAŁA skończyłam mój standardowy antyperspirant GARNIER. Nie jest żadnym cudem na patyku, ale spełnia moje podstawowe potrzeby, nie podrażnia, nie uczula, nie zostawia białych śladów. Obecnie nie szukam niczego lepszego. Dalej mamy dwa kremy do depilacji od JOANNY, jeden do nóg, drugi do bikini, oba tak samo fatalne. Pomijając już smrodek, który towarzyszy większości kosmetyków do depilacji (i jest wyjątkowo mocny w tym przypadku), to na mnie te kremy nie działają. Nie dość, że są okrutnie niewydajne (jedna tubka nie starczyła mi na obie nogi, ja mam dość długie i masywne nogi, ale heloł, nie jestem hipopotamem!) to jeszcze usuwają tylko te najdelikatniejsze włoski. A ja się czuję jak najbardziej męski mężczyzna na świecie, bo mam tak mocne i grube włoski, że kremy ich nie ruszają. Nie chcę się tak czuć! :D Dalej jest balsam do ciała FLOSLEKU z opuncją i białą herbatą. Planuję go opisać w skrócie w innej notce, więc powiem Wam tylko, że przyjemnie pachnie, ale słabo nawilża.

denko blog

Kategoria WŁOSY ma na koncie tylko dwa opakowania, z czego jedno jest mało włosowe... Odżywka do włosów GARNIER FRUCTIS goodbye damage była męczona przeze mnie od... dawna. Tak dawna, że nie pamiętam kiedy ją kupiłam. Nie żeby była zła, po prostu wolę maski. Odżywki używam rzadko, bo niewiele dobrego robi moim włosom. Jest OK, ale nie planuję powrotu. Kupię sobie jakąś inną, którą będę męczyć kolejne niewiadomo ile czasu. Na OLEJ ŚLIWKOWY miałam ochotę już dawno, głównie za sprawą Hexxany. W planach miał mi służyć za krem pod oczy (wymieszany z żelem hialuronowym), bo nic pod tam mi nie działa. Ale okazał się za ciężki na potrzeby mojej skóry. Więc zamiast pod oczy zrobiłam mieszankę z żelem hialuronowym i używam codziennie wieczorem na usta. Tam się sprawdza! A reszta poszła na włosy, i choć była to tylko odrobinka, to wydaje mi się, że sprawuje się nieźle. Żałuję tylko, że pod oczy nie podziałał tak, jakbym chciała. A, jeszcze jedno! Niesamowicie pachnie marcepanem :-)

akcja denko

Całkiem nieźle poszło mi zużywanie w kategori TWARZ. Trzy z niżej pokazanych produktów opisywałam tutaj (KLIK). W skrócie: glinka GHASSOUL NACOMI jest świetna, płyn micelarny od GARNIERA jest średni, a krem pod oczy od PAT&RUB jest do kitu. O kremie wspomnę jeszcze w osobnym poście, bo szczerze się na nim zawiodłam, a to przecież nie tania zabawa. Na zdjęciu mamy jeszcze tonik rokitnikowy BIO2YOU, który opisywałam kilka dni temu. (KLIK). Też fiasko. Coś ostatnio za wybredna jestem ;-)

denko i minirecenzje

Znacie te produkty? Może polecicie coś dobrego pod oczy? Teraz mam żel firmy FLOSLEK i jak na razie jest najlepszy od dłuższego czasu. Ale na łopatki mnie jeszcze nie rozłożył z zachwytu.

LINKI:
- Sierpniowe denko i minirecenzje
- Sierpniowe nowości
- Siernpiowa wishlista
- Wrześniowa wishlista
- Nowości czerwca i lipca

68 komentarzy:

  1. Ten antyperspirant z Garniera sprawdza się u mnie świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo, dlatego nie szukam na razie nic lepszego. Tani i dobry :-)

      Usuń
    2. Ja go używałam dawno temu i też byłam zadowolona, później z niewiadomych powodów się z nim rozstałam (czegoś nowego chciałam spróbować czy coś wygrałam, nie pamiętam) i zupełnie o nim zapomniałam! dzięki więc za przypomnienie ;)

      Usuń
    3. ja go ostatnio kupiłam bo w Rossmanie promocja była (niecałe 7 zł ^^) :D
      tak czy siak pewnie znowu wrócę do Rexony :D hyhy

      Usuń
    4. Ależ proszę bardzo, cieszę się, że przypomniałam :-)

      As, chyba nigdy nie miałam Rexony. Może spróbuję. Jakąś konkretną polecasz? :D

      Usuń
    5. A ja Garnier w Kaufie kupiłam za 5 zł ale ten taki 5 coś tam :D i dobrze się sprawdza.

      Usuń
  2. oprócz płynu micelarnego z Garnier, nie miałam okazji nic używać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak go oceniasz? Bo u mnie sząłu nie zrobił. Jest OK, ale trochę się muszę namachać, zanim coś nim zmyję.

      Usuń
  3. Nie mniałam pojęcia, że Floslek ma takie balsamy do ciała ! mam od nich masełko i jestem w nim zakochana, a Twoja wersją byłaby idealna na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełka nie miałam, choć teraz mam ochotę :D Ale ten balsam mnie trochę rozczarował, bardzo słabo nawilża. Ale z drugiej strny ja potrzebuję mega nawilżenia, więc może dla normalniej skóy byłby jak znalazł? W każdym razie fajnie pachnie - słodko, ale nie męcząco :-)

      Usuń
  4. Ahh znam ten ból, że jestem bardziej męska niż niejeden facet a krem do depilacji wymięka :p Przykre, lecz prawdziwe. Maszynka bądź depilator i poszedł :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety :D tylko że ja depilatorem nie mogę, bo mam małą masakrę po nim. Może kiedyś trafię na taki, co będzie mi pasował. Na razie maszynka albo pianki veet dają radę trochę lepiej, ale nie w 100% ;-)

      Usuń
    2. U mnie też żaden krem na nogi i bikini nie działa :D na ręce stosuje z Joanny ten w różowej tubce i sprawdza się dobrze, ale wiadomo tam włoski są delikatne i ciemne(bynajmniej u mnie)

      Usuń
    3. Depilator i u mnie tak średnio - podrażniona skóra, takie jakby ciapeczki w miejscach, z których wyrwane zostały włoski znika po ok 12 godzinach, jednak większym problemem jest dla mnie niski próg bólu :[ Jednak kupiłam już drugi depilator, kiedyś w gimnazjum miałam Philipsa, a teraz kupiłam Brauna - jestem z obu zadowolona, przynajmniej po 2 sesjach (pierwsza i druga uzupełniająca, która pozbywa się włosków, które wyrosły później) i 3 tygodnie nie mam problemu :D
      U mnie krem do depilacji to tylko pośladków chyba haha. Z nogami i bikini nie ma szans :P

      Usuń
    4. U mnie z niskim progiem bólu też jest problem. Podejrzewam, ze kiedyś będę próbować z depilatorem, ale nie na razie. Muszę odczekać swoje :D

      Usuń
  5. Joanna się nie popisała z tymi kremami, to fakt. Ja mogłabym Ci polecić, jeśli jeszcze nie zraziłaś się do tego typu depilacji krem z Bielendy o zapachu awokado - pachnie niespodziewanie dobrze! A moim ostatnim zaskoczeniem jest krem od Eveline, taki do skóry wrażliwej. Naprawdę delikatny, ale skuteczny. Nie podrażnił nawet "okolicy bikini" ;)

    Garnier pod pachy to żaden cud świata nie jest, też miałam z nim niedługi romans, w zeszłym roku. Mam wrażenie, że podczas używania którejś puszki z rzędu, porobiły mi się brzydkie przebarwienia pod pachami. Obwiniam jego, bo kiedy przesiadłam się na inną firmę - problem przycichł.

    Za to micel z tej samej stajni u mnie dobrze się sprawdza. Podoba mi się relacja ceny do pojemności, a ponieważ wybredna w tej kwestii nie jestem - być może do niego powrócę? (już udało mi się go zużyć, na pewno pojawi się we wrześniowym denku)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że wypróbuję, dzięki! Zwłaszcza, jeśli to nie taki sam smrodek ja te z Joanny :-) U mnie na szczęście nie robi przebarwień, a miałam je po dezodorantach w kulce. Ale z tego co gdzieś wyczytałam jest tak jedynie przy depilacji skóry maszynką albo depilatorem. Pamiętam, że miałam takie wstrętne brązowe plamy dobrych kilka lat temu, kiedy używałam Nivei i Dove, dlatego teraz omijam je szerokim łukiem, zraziłam się. Ale po pewnym czasie od odstawienia ten problem też mi samoistnie minął. Micel jest OK, ale już wcześniej trafiłam na Biodermę i Pharmaceris, które są dla mnie fantastyczne, więc raczej do niego nie wrócę. Choć faktycznie cena do ilości jest niezła.

      Usuń
    2. Wiesz, muszę się przyznać, że czasem tego antyperspirantu używałam po depilacji (może trochę tłumaczy mnie fakt, że było napisane, że ten akurat egzemplarz można tak stosować ;) - ale powinnam być ostrożna i nie wierzyć wszystkim zapewnieniom...). Pewnie stąd te plamy!

      Usuń
    3. Pewnie tak. Widziałam go na sklepowej półce, dobrze, że nie wzięłam :-)

      Usuń
  6. Zachęcił mnie ten olej śliwkowy, nigdy go nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie spodobał mi się jego zapach, choć marcepanu w jedzeniu nie lubię, to jednak pachnie pięknie :D

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sądząc po ilości zużytych kremów do rąk i stóp widzę, że mamy podobny problem. Pod oczy polecam olejek różany. Jest lżejszy niż inne olejki i fanie się wchłania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany sprawdził się u mnie wyśmienicie na włosy i ogólnie na skórę twarzy, Pod oczy solo nie próbowałam, muszę nadrobić :-)

      Usuń
    2. Ja jestem zachwycona. Niedawno odkryłam ten olejek. Spróbuj, a nuż się sprawdzi :)

      Usuń
    3. Dzięki za polecenie :-)

      Usuń
  9. Krem do rąk PAT&RUB jest bardzo przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie ostatnie denko było 6 miesięcy temu... boje się zajrzeć do pudełka:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Olej śliwkowy jest genialny na końcówki <3 naprawdę polecam! Zamiast różnego typu serum silikonowych stosowalam ten olej i to cudo jest wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się skończył zanim sprawdziłam :-)

      Usuń
  12. chętnie bym się skusiła na tą glinkę;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam krem do depilacji Joanny do nóg. Tragedia. Włoski usunął może w 50% a śmierdział tak że o matko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z chęcią kupiłabym sobie olej śliwkowy właśnie ze względu na zapach, bo uwielbiam marcepan, ale przy mojej tłustej cerze raczej by się nie spisał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na skórę pewnie nie. Moja jest mieszana, a pod oczami wiadomo cieńsza i suchsza ale i tak był za ciężki. Ale można spróbować na włosy :-)

      Usuń
  15. Płyn i antyperspiranty Garnier to póki co mój must have ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi antyperspirant też pasuje, płyn trochę mniej :-)

      Usuń
  16. Dobrze, że nie kupiłam tego kremu do depilacji z Joanny. Dość dobrze na grube włosy działa Eveline, ale cudów tez nie robi choć jak na razie najlepszy moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, spróbuje :-) Ja na razie najbardziej lubię Veet :-)

      Usuń
  17. sama pomalowałaś sobie deski na tło? bardzo ładnie to wygląda - zwłaszcza pierwsze foto :)

    nic chyba nie miałam z Twoich kosmetycznych zdenkowanych :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znalazłam jakąś starą sklejkę, malnęłam ją na biało raz na szybko i teraz mam z głowy problem z tłem :D

      Usuń
  18. Uwielbiam płyn micelarny z Garniera ! Co do oczu to też używam ten żel z Floslek i raczej jest najlepszy moim zdaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do tej pory z wszystkich, które używałam jest najlepszy. A zdecydowanie tani :-)

      Usuń
  19. mam balsam od Floslek, ale jeszcze nie przyszła na niego pora... szkoda, że słabo nawilża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się mocno rozczarowałam, bo ogólnie firma wydaje się być OK

      Usuń
  20. tez ubył mi micel Garniera, ale szybko kupiłam nową butlę:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie odpuszczam, mam inne w zapasach :-)

      Usuń
  21. Miałam krem z neutrogeny ale jakoś mnie nie zachwyciła, za to na pat&rub mam ochotę..

    OdpowiedzUsuń
  22. Pod oczy też używam flosleku, ostatnio jestem tez zadowolona z tego kremu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=56145

    Wiem, ze nie jestem po 50, ale skład ma spoko, jest delikatny, a przy tym mocno odżywczy, ładnie się wchłania, nie zostawia żadnej warstwy, nie napina skóry pod oczami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie krem może być i po 70 :D ale miałam już jeden roll-on rosyjski i też nie zrobił mi nic. Nie wiem, może za dużo wymagam od kremu pod oczy. Na razie Floslek jest OK. Ale kiedyś, dawno, dawnoo, daaawnooo temu miałam krem pod oczy z Diora (chyba, to było sto lat temu i nie interesowałam się mocno żadnymi kosmetykami, taki jakiś prezent dostałam, wiedziałam tylko, że to cholernie droga firma) i muszę Ci powiedzieć, że był NIESAMOWITY. Może dlatego też, żaden krem mi nie pasuje.

      Usuń
  23. Niestety, nie używam na razie niczego specjalnego pod oczy. Muszę spróbować tego oleju śliwkowego i kwasu hialuronowego :)
    Joanna Sensual źle mi się kojarzy za sprawą ich wosków do depilacji :/ jakiś taki uraz już...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do joanny też mam uraz... pod oczy uzywam jak mi się przypomni, ale to głównie dlatego, że nic mi nie pasuje. Dokad mam losleka i widze ze JAKOS działa, to używam regularnie ;-) Ale chciałabym jeszcze czegoś lepszego.

      Usuń
  24. Pod oczy polecam krem Farmix - dobry, krótki skład, cena bardzo dobra, tylko trzeba się go trochę naszukać w sklepach zielarskich. Jest bardzo gęsty, ale pod wpływem ciepła dłoni się rozrzedza. Od miesięcy go kupuję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie! Zapiszę sobie i jak zobaczę to kupię :-)

      Usuń
  25. Jestem ciekawa oleju śliwkowego, a zwłaszcza jego zapachu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardzo się spodobał zapach, czysty marcepan :D

      Usuń
  26. Gratuluje zużyć. Ja z am tylko płyn z garniera, ale zainteresowałaś mnie tym olejem ze slwki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla samego zapachu warto spróbować :-)

      Usuń
  27. Płyn micelarny u mnie sprawdza się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zły nie był, ale wolę skuteczniejsze płyny :-)

      Usuń
  28. Krem do rąk Pat&Rub uwielbiam i planuję zakup w przyszłości większej pojemności.
    Floslek - firma, której nie znam, a czytam mnóstwo o niej... muszę skusić się na masło lub balsam.
    Ładnie ci poszło denkowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też planuję kupić krem P&R w większej pojemności, chyba skuszę się na wersję otulającą :-)

      Usuń
  29. Taaak, kremy do depilacji z Joanny są koszmarne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger