Aktualna pielęgnacja twarzy - LISTOPAD 2014

Podobny post pisałam w sierpniu (KLIK), a dziś pokażę Wam, co się zmieniło a co pozostało takie same w mojej pielęgnacji skóry twarzy. Ale nie będę tego tak szczegółowo opisywać jak ostatnio, bo wiele produktów czeka na swoje recenzje. Chcę Wam po prostu pokazać, co aktualnie używam, no i sama dla siebie potrzebuję od czasu do czasu podobnego spisu. Jeśli jesteście zainteresowani, to zapraszam :-)

aktualna pielegnacja skory twarzy
Oczywiście zaczynam od demakijażu. Zawsze muszę mieć pod ręką płyn micelarny, na wypadek, gdybym nie miała czasu/siły/ochoty zmywać makijażu inną metodą. Aktualnie używam płynu micelarnego YR sebo vege, który jest całkiem OK. Może nie jest mistrzem skuteczności, ale jest bardzo delikatny. Moje oczy najbardziej lubią być zmywane olejkiem myjącym i to właśnie jego używam najczęściej. Ten jest z Biochemii Urody z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego, czyli mojego ulubieńca. Po zmyciu tuszu olejkiem, myję twarz żelem Lulu&boo, którego lubię coraz bardziej za działanie, a coraz mniej za cenę (bo czuję, że będę chciała do niego wrócić). Chwilowo odstawiłam mój twarzowy must have - mydło Aleppo, żeby sprawdzić jak działają na mnie inne produkty, czyli żel do mycia Sylveco (KLIK) i obecny od Lulu&Boo. Ale moja pielęgnacja skóry twarzy kuleje bez Aleppo i na pewno do niego wrócę.
pielegnacja twarzy jesien
Po zmyciu makijażu przychodzi czas na tonik. Od zawsze używałam toniku albo hydrolatu tylko po to, by zmienić pH skóry po umyciu. Natomiast odkąd pierwszy raz użyłam toniku od Pat&Rub, przepadłam, zakochałam się. Przekonałam się, że tonik to nie tylko obowiązkowy punkt programu w wieczornej pielęgnacji, bo zmienia jakieś niewidoczne dla oka pH skóry. Ale że używanie go może być przyjemne i efekty widoczne. Tak, na pewno opiszę go dokładniej.
pielęgnacja twarzy jesień
Następny punkt, peelingi. Z tej kategorii używam enzymatycznego od Phenome, ale choć mam go od czterech miesięcy, wciąż nie mogę wydać jednoznacznej opinii. Badam go. Niewiele miałam do czynienia z peelingami enzymatycznymi, więc powoli sprawdzam jak moja skóra na nie reaguje. Ale jak do tej pory wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku. Drugi to zdzierak od Sylveco i oprócz tego, że nie pachnie fiołkami, jest OK. Ma w składzie korund, więc dobrze ściera, a przy okazji pielęgnuje. Możliwe, że się bardzo polubimy.
aktualna pielęgnacja skóry twarzy
Dalej mamy nawilżanie. Jeśli chodzi o krem, to nic się nie zmieniło i przez pewien czas nic się nie zmieni... Vichy Idealia jest mega wydajny, lekki i świetnie nawilża. Dodatkowo nie używam go codziennie, tylko wtedy kiedy potrzebuję mocniejszego nawilżenia niż daje mi zwykłe serum (cera mieszana, w strefie T w kierunku do tłustej). A codzienne serum to aktualnie YR sebo vegetal, ale nie umywa się niestety do swojego poprzednika, czyli do EkoAmpułki 3 od Pat&Rub. Ale o tym innym razem. Pod oczy używam aktualnie żelu ze świetlikiem Floslek i jest sto razy lepszy od drogiego kremu Pat&Rub. Choć wciąż liczę na to, że trafię kiedyś na kosmetyk pod oczy, który poruszy mój świat w posadach ;-)
pielęgnacja twarzy
W temacie maseczek... jest bardzo słabo jak na mnie. Uwielbiam przygotowywać sobie mazidła z półproduktów: glinki, spirulina, witaminy, olejki eterycznie czy inne wymysły. Jednak od pewnego czasu nie mam na nie... czasu. Dlatego sięgam po gotowe produkty a ostatnio najczęściej po maseczkę YR sebo végétal - niestety, jak na razie nie powaliła mnie na kolana.
pielęgnacja twarzy
Kolejna twarzowa kategoria, to usta. Dwa bardzo dobre balsamy - balmi oraz craft's&beauty - nieźle nawilżają, koją i łagodzą, jednak za mało chronią, więc w grudniu trzeba będzie się rozglądnąć za czymś innym. Mam ochotę na powrót do makaronów It's skin, żeby mieć co używać przed wyjściem na mróz (będzie mróz w tym roku?)
aktualna pielęgnacja skóry twarzy

Na skórne niespodzianki ląduje żel z wyciągiem z echinacei Lulu&boo. Oprócz tego używam krem z filtrem SPF30 od SVR a to dlatego, że na strefę T ląduje ostatnio Cicapeel od  SVR (dziwna sprawa, ale na polskiej stronie SVR ten produkt w ogóle nie figuruje, czyżby wycofany?), który zawiera 14% glukonolaktonu. Zobaczymy co z tego wyniknie.

aktualna pielęgnacja skóry twarzy

I tak aktualnie wygląda moja aktualna pielęgnacja skóry twarzy. O wielu z tych produktów mam zamiar napisać osobno, oby mi się udało. Znacie je? Jakieś rady co do glukonolaktonu (fajne słowo, śmiesznie się je wymawia:D)? 

PS. Kilka dni temu założyłam konto na instagramie (KLIK). Nie wiem, kiedy będę w tym serwisie normalnie funkcjonować, ale na razie podglądanie Was bardzo mi się podoba! :D Nie mam ostatnio za wiele czasu, więc docieranie do wszystkich osób, które chcę podglądać zajmie mi chyba miesiąc. Byłoby miło, gdybyście podlinkowali swoje profile na insta w komentarzach. Albo profile tych osób, które warto zobaczyć. No i dzięki, za obserwowanie mnie :D Chociaż na razie to kompletnie pozbawione logiki działanie, za to takie miłe! Dzięki!

LINKI:

43 komentarze:

  1. pielęgnacja twarzy na wysokim poziomie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie jestem tego taka pewna, skóra kapryśna, więc robię co mogę, by ją zadowolić :D

      Usuń
  2. olejek myjący kusi mnie od dawna ;) coś czuje, ze niebawem zrobię duuuże zamówienie na Biochemii Urody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to już jego kolejna butelka, uwielbiam nim zmywać oczy :-)

      Usuń
  3. Ciekawe jak się u Ciebie spisze ten glukonolakton. Ja jestem nim zachwycona, robię sobie z nim tonik ( pewnie podobne stężenie ) I spisuje się super. Oczywiście ma jeszcze sporo bardzo pomocnych składników, które w połączeniu działają genialnie. Mam problematyczną cerę, w pielęgnacji której glukonolakton jest niezastapiony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jest OK, ale powoli wprowadzam. Myślę, że tak z trzy miesiące go poużywam i zdecyduję, czy lubię czy nie. Tylko konsystencja mi się nie podoba, bo po nałożeniu skóra się klei przez długi czas, ale da się to przeżyć.

      Usuń
    2. Mój tonik też powoduje uczucie lepkiej skóry, to chyba kwestia kwasu hialuronowego i d-pantenolu.
      Nie lubię tego ''skutku ubocznego'', ale rezultaty są warte tej niedogodności:)

      Usuń
    3. Na to właśnie liczę :-) Jeśli efekty będą pozytywne, to ścierpię. Przy toniku z kwasem PHA6% z Biochemii Urody też czułam bardzo delikatne klejenie się skóry. Za to przy tym żelu jest to dużo bardziej odczuwalne.

      Usuń
  4. Dużo tych kosmetyków. Ja bym nie ogarnęła :D olejek, krem, mleczko i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba się tylko tak wydaje :D Bo mi też się wydawało, że używam niewielu, dopiero jak człowiek to spisze, to wychodzi zupełnie coś innego :D

      Usuń
    2. Oj dużo tego, gdybyś moją skromną półeczkę łazienkową mogła zobaczyć. Niemniej jednak wpis inspirujący. Lubię ciągle szukać nowych rozwiązań, a tu tyle propozycji :-)

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę, że inspirujący! :-) sama lubię takie czytać, bo zawsze wyniosę coś z nich do mojej pielęgnacji. No a niestety cera kapryśna bardzo, więc tańczę na linie, żeby była zadowolona :-)

      Usuń
  5. W mojej pielęgnacji też znajduje się Vichy Idealia :) Używam jej pod makijaż i dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi pasuje :-) Jedyny mankament - jak dla mnie jest zbyt mocno perfumowana.

      Usuń
  6. Wiele dobrego słyszałam o tym toniku z PAT&RUB i czuję się skuszona. Chętnie poczytam więcej o kosmetykach SVR, bo ostatnio pani dermatolog mi je poleciła, ale nie wiem jak się do nich zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik jak dla mnie jest mistrzem świata! :D Jak na razie do tych SVR mam pozytywne nastawienie, mam nadzieję, że nie rozczarują :-)

      Usuń
  7. Przemyślana i fajna pielęgnacja. Nad tonikiem Pat&Rub i ja się zastanawiam:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, sama byłam zaskoczona jego działaniem! :-)

      Usuń
  8. Rozsądnie :) Mi się ostatnio tak pielęgnacja rozrosła, że aż wstyd wstawiać aktualizację ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff bo już myślałam, że ja mam najwięcej w pielęgnacji skóry twarzy :D

      Usuń
  9. a ja nie cierpię Idealii, dla mnie najgorszy krem świata, nic nie robił..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmieniłam trochę podejście do kremów, bo nie oczekuję od nich niczego, tylko nawilżenia :-)

      Usuń
  10. Ja profilaktycznie zaobserwuje. Tak na wszelki wypadek;)

    Ja obecnie jestem na etapie poszukiwania idealnego zdzieraka więc zainteresowałaś mnie tym Sylveco. A z toników lubuje się obecnie w żelowym toniku Yves Rocher z zieloną herbatą:) Daje bardzo fajny efekt:) A co do serum to nie posiadam ale szukam. Mam na oku serum z wit C tylko nie zapamiętałam firmy:) Widziałam w SuperPharmie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D

      Sylveco jest bardzo fajny, ale najbardziej na świecie i ak lubię zwykły korund, tylko trzeba z nim uważać, żeby nie przesadzić. Też brakuje mi serum z wit C ale nie wiem jakie wybrać :-)

      Usuń
  11. No to w tym momencie mnie zabiłaś! Nie wiedziałam, że Sylveco ma taki peeling w ofercie! Miesiąc człowieka nie ma w sieci i takie rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wystarczy na chwilę się oderwać od blogosfery a tu nagle tyle nowości :D

      Usuń
  12. Ja uzywam do ust niezmiennie pomadki ochronnej od sylveco, zelu do mycia twarzy również sylveco, oleju z kielkow pszenicy (do demakijażu, nawilżania) i co jakis czas bialej glinki jako maseczki, korundu mikrodembrazji jako peelingu... i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym się bez toniku już teraz nie obeszła :-)

      Usuń
  13. Temu kremu z vichy nie lubiłam, a peeling z sylveco bardzo lubie, chociaz fakt No pięknie to nie pachnie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :D Ale działa fajnie, wystarczy :D

      Usuń
  14. też używam tego kremu pod oczy z Floslek, ale w innej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy dobrze na Ciebie działa :-)

      Usuń
  15. Ciekawą masz pielęgnację. O olejku myjącym dużo słyszę, ale sama jeszcze nie próbowałam. Jakieś obiekcje mam, bo mi się olejek z myciem nie kojarzy. Ale trzeba będzie nadrobić, żeby sprawdzić nad czym te zachwyty. Insta nie mam, ale będę chętnie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, też miałam obiekcje :D ale jest naprawdę fajny i dzięki niemu przekonałam się, że warto szukać nowych podobnych kosmetyków. Ten jest tani, więc miał być tylko na spróbowanie, a to już jego 3 butelka u mnie... Wcześniej używałam go do mycia twarzy, teraz tylko do demakijażu oczu, bo jest w tym najlepszy.

      Co do insta, to na razie nie ma co zaglądać, bo nie będę nic publikować - nie mam smartfona. Ale muszę przyznać, że już się wkręciłam i choć obserwuję niewiele osób na razie, to jestem zachwycona. Insta nie ogranicza żadnego zasięgu jak fejsbuk, wpisy nie znikają, tylko wszystko jest w takiej samej kolejności jak było. Długo się wzbraniałam z założeniem konta do podglądania, ale teraz już wiem, że przepadłam :-)

      Usuń
  16. Bardzo lubię tego typu zestawienia, zawsze można podpatrzeć coś ciekawego :) Nowością są dla mnie produkty Lulu&Boo, muszę o nich poczytać.
    Mam podobne odczucia do toniku Pat&Rub, to pierwszy tego typu produkt, który przynosi efekty widoczne gołym okiem. Wcześniej traktowałam toniki trochę po macoszemu, teraz używam codziennie, z wielką przyjemnością.
    Od dawna przymierzam się do peelingu Phenome, ale mam obawy, że moja skóra źle na niego zareaguje. Szkoda, że producent nie oferuje mniejszych pojemności na próbę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lubisz, mi też przydaje się czytanie podobnych zestawień :-) Lulu&Boo sprawdzają się u mnie wyśmienicie. A Tonik P&R jest niesamowity, w życiu nie pomyślałabym, że tak polubię tonik to twarzy! No i cieszę się, że peeling Phenome mnie nie uczulił, bo też się tego obawiałam.

      Usuń
    2. Nie miałam toniku P&R, ale jestem zachwycona tonikiem Planeta Organica Handmade, z serii anti age. Bardzo bogaty składowo, nieperfumowany, bez alkoholu i gliceryny <3, a działa - i to jak Koi, rozświetla, przyspiesza gojenie, wygładza - tonik, a bardziej wartościowy niż niejedno serum.

      Usuń
    3. Nie wiem dlaczego, kompletnie tego zrozumieć nie mogę, ale mam jakieś dziwne uprzedzenie do rosyjskich kosmetyków do twarzy... Ale Twój opis brzmi bardzo zachęcająco. Jednak na razie mam zapas mojego Pat&Rub <3

      Usuń
  17. Hehehe, uśmiałam się! :) Zaczęłam tu pisać, że u mnie jest taki minimalizm, i wymieniać: czego używam rano, czego wieczorem, czego od czasu do czasu.... i wyszło podobnie jak w Twoim poście. :) Glukonolaktonu używałam w stężeniu 10% przez prawie pół roku, teraz mi się skończył. W trakcie kuracji nie wiedziałam, czy sa jakieś efekty, ale jak ją przerwałam - widzę, że były. Skóra zrobiła się tłusta (a była już normalna, zbalansowana między odwodnioną a tłustą!), pojawiły się podskórne gule, znów się czerwienię jak szalona... Chciałam wypróbować inne kwasy, ale chyba bez powrotu do PHA się nie obejdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dokładnie tak to jest, jak się nie ma spisanego czegoś na kartce. Przynajmniej ja tak mam :-) Zawsze wydaje mi się, że jest inaczej niż w rzeczywistości.

      Co do glukonolaktonu to ja dopiero zaczęłam, tzn używam dopiero miesiąc, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Już kilka godzin od pierwszego nałożenia w strefie T moje pory były zmniejszone. Na początku stosowałam co drugi dzień, teraz codziennie (no chyba, że mi się zapomni) i widzę dużą poprawę, zwłaszcza jeśli chodzi o przetłuszczanie. Niestety podskórne gule na brodzie nie zniknęły :(

      Usuń
  18. ciekawa i fajna pielęgnacja :) jeśli masz problemy z zanieczyszczeniami albo wypryskami to polecam krem Pharmaceris Sebo Almond Peel z 10% kwasem migdałowym, u mnie się super sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Myślę o tym kremie, ale na razie mam ten 14 procentowy glukonolaktan a w zapasie jeszcze effaclar duo +. Ale może jako następny krem z kwasami go kupię.

      Usuń
  19. U mnie pomału zaczyna się małe zamieszanie jeśli chodzi o pielęgnację w kwestii nawilżenia skóry. Do tej pory nawilżenie na noc i krem na niedoskonałości na dzień było rozwiązaniem idealnym... Teraz coraz częściej miejscowo moja skóra mocno się przesusza i muszę pomyśleć nad wprowadzeniem zmian.
    Z Twoich kosmetyków kiedyś używałam olejku myjącego, ale chyba źle do niego podchodziłam. Jeśli zbiorę więcej kosmetyków do zamówienia z BU, chętnie do niego wrócę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger