10 ulubionych postów z 2014 roku

Nie ulubione kosmetyki, nie najpopularniejsze posty, ale ulubione posty z całego 2014 roku. Taki miks. Ulubione, czyli te, których pisanie sprawiło mi najwięcej przyjemności. Mając zbyt dużą przerwę w pisaniu zawsze nachodzą mnie myśli, że to wszystko bez sensu, płytkie i nikomu niepotrzebne. Jednak przeglądając stare posty przypominam sobie jak bardzo to lubię i sama sobie daję motywacyjnego kopa. A pomysłów na przyszły rok mam bez liku...


1. O tym, jak przetrwać w szmateksie - poradnik surwiwalowy. Kolejność chronologiczna, więc pierwszy post jest ze stycznia. Chociaż czytając go mierzi mnie trochę mój język, to jednak bawiło mnie samo pisanie jak i czytanie Waszych komentarzy.

2. O tym, że nie cierpię niskich facetów. Napisany pod wpływem impulsu, ale byłam pewna, że to krótki, lekki i mimo wszystko trochę śmieszny tekst nie celujący w niskich facetów jako ogól, ale w pewną charakterystyczną grupę. Jednak wywołał burzę w komentarzach, której do tej pory zrozumieć nie potrafię. Widocznie nie umiem przelewać moich myśli na klawiaturę tak, jak sobie to wyobrażam.

3. O 5 kompletnie zbędnych kosmetykach. Jak do tej pory zdania nie zmieniłam.

4. I zaraz obok o 5 kosmetykach, które uważałam za niepotrzebne, a okazały się strzałem w dziesiątkę. Fajnie było poznać Wasze typy!

5. O tym, co mnie rozgrzewa w jesienne wieczory. Ten post był dla mnie szczególny, bo pierwszy raz wysiliłam się na trochę trudniejsze zdjęcia. Nie było łatwo, bo niewiele (nic?) nie wiem o fotografii i muszę się nieźle nagimastykować. Poza tym pisałam o bardzo przyjemnych rzeczach, więc nic dziwnego, że post zalicza się do ulubieńców.

6. O lakierze Essie thigh high. Nie mogłoby zabraknąć tego wpisu, bo nie dość, że sesja zdjęciowa na motorze, to w dodatku kolor lakieru jest jednym z niewielu czerwieni, które lubię.

7. O tym, jakie kosmetyki pakuję na wyjazd. Wybrałam go dlatego, że przypomina mi mój wyjazd do Rzymu. W dodatku większość z prezentowanych tam kosmetyków szczerze uwielbiam.

8. O moim wielkim wiejskim weselu oczami cioci Krysi. Również pisany pod wpływem impulsu - nawet nie pomyślałam, że tak się Wam spodoba! Dzięki za tyle pozytywnych komentarzy i maili - okazało się, że nie tylko ja mam takie ciocie Krysie w rodzinie! 

9. O pięciu dniach w Rzymie i okolicach. Jeszcze zanim go napisałam, było mi miło, że się o niego dopominacie. Uwielbiam do niego wracać i przypominać sobie wszystkie dni po kolei. W sumie ten wpis przekonał mnie, że takie relacje to świetna pamiątka. Trochę długi i nieskładny, wiem, ale będąc na wakacjach nie robiłam zdjęć pod kątem takiej notki.

10. O najpiękniejszych kosmetykach z mojej kolekcji. Pomysł wpadł mi do głowy przypadkiem i jakoś tak się złożyło, że zrobiłam zdjęcia i dodałam na bloga. W życiu nie pomyślałabym, że tak się Wam spodoba! Cieszę się :) Mam nadzieję, że zobaczę Wasze najpiękniejsze kosmetyki!

Ciekawa jestem, czy macie takie swoje ulubione posty? Nie dlatego, że są najbardziej popularne, mądre, interesujące, ale dlatego, że zwyczajnie po prostu ot tak je lubicie. Widać, że żadna recenzja kosmetyku nie wlicza się w grono moich ulubieńców. Nic dziwnego, od pewnego czasu w ogóle nie chce mi się ich pisać. Jest niewiele kosmetyków, których opisywanie sprawia mi przyjemność, ale obiecuję, że się poprawię. Planuję przygotować zestawienia - w jednym poście kilka pozycji. Pierwszym takim postem będą wszystkie kosmetyki Pat&Rub jakie miałam i krótka wzmianka, czy je lubię czy nie. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

Życzę Wam, aby każdy z 365 nadchodzących dni w 2015 roku był szczęśliwszy od poprzedniego!

23 komentarze:

  1. Tobie też 365 dni pełnych radości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na podsumowanie roku :) Bo przecież nie liczby świadczą o jakości bloga i posta :)
    Kilka przez Ciebie wymienionych też należą do moich ulubionych Twoich postów. Czy ja mam u siebie ulubione? Jasne ^^ ale mam też takie których sie wstydzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. As, też mam całkiem pokaźne grono tych wstydliwych :D Ale co zrobisz, nic nie zrobisz. Chociaż czasami przemyka mi po głowie myśl o ich usunięciu, bo jak je widzę, to serce krwawi oczy płaczą, no ale przecież tak się nie da. Te wstydliwe też jakoś ukształtowały te nasze blogi :D Może nawet bardziej niż te miło wspominane :D

      Usuń
    2. Mam ochotę Wam dać buziaczka za tę wymianę zdań. :*

      Ale taka ewolucja też jest ważna. A i gorszy dzień każdemu mieć wolno. Ja w każdym razie pozwalam i Wam, i sobie. :)

      Usuń
    3. :D :D

      Chociaż chciałabym kiedyś dojść do takie momentu, że będę w 100% zadowolona ze swojego bloga. Że będzie spójny. Ale nie osiągnę tego przez usuwanie starych brzydkich postów, ale przez pisanie nowych, lepszych. Takie sobie zadanie wyznaczyłam na 2015 rok :-)

      Usuń
  3. Anonimowy23:32

    w poz. 10 pod linkiem jest Rzym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za informację, przegapiłam, już poprawiam :-)

      Usuń
  4. Przypomniałam sobie:) Niektóre zajebiście się czytało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zerknąć na relacje z Twojej wycieczki do Rzymu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo zerknę tu i ówdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam ten tekst o niskich facetach ...kompleksy się odezwały haha - lbardzo ubię takie dyskusję pod postami :)
    Samych serdeczności w Nowym Roku Kochana, spełnienia marzeń i jak najmniej stresów i toksycznych ludzi wokół siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię te dyskusje, dlatego myślę nad disquisem. ALe tak go nie lubię! Dziękuję i nawzajem! :-)

      Usuń
  8. Ja cię po tych "niskich facetach" wrzuciłam do subskrypcji :) Wszystkiego dobrego Balbino w Nowym Roku. Szczęścia, zdrowia, pomyślności i cudownego samopoczucia. :) P.S. I postów dużo, różniastych !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie miło to wiedzieć! :D Dzięki wielkie za takie fajne życzenia! Mam nadzieję, że 2015 rok przyniesie Ci dużo szczęścia! :-)

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  9. Bezczelnie zżynam od Ciebie pomysł na post. :) Wiem, że mi wybaczysz. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger