Miesięczny odwyk zakupowo-kosmetyczny, czy warto?

Miesiąc temu wpadłam na pomysł miesięcznej przerwy w kosmetycznych zakupach. Po pierwsze, by nieco zaoszczędzić, a po drugie i najważniejsze, żeby przemyśleć sobie moje potrzeby. Żeby zrezygnować z kupowania bez zastanowienia. Tak, czasem zakupy pod wpływem impulsu okazują się strzałem w dziesiątkę. Gorzej, jeśli wszystkie zakupy to te nieprzemyślane...

odwyk kosmetyczny

Jak mi poszło? Z zadowoleniem stwierdzam, że całkiem, całkiem nieźle. Zwłaszcza, że przez cały miesiąc z każdej strony atakowały mnie promocje, obniżki, wyprzedaże i wyjątkowe okazje do wydania pieniędzy. Od początku listopada byłam wielokrotnie w drogeriach, aptekach i innych miejscach pokus, bo musiałam skompletować paczkę dla dzieci z Hospicjum, mikołajkowy prezent na blogerskie spotkanie, zakupy dla mamy, koleżanki i brata. No, jakby się zmówili! Ale byłam twarda, sobie kupiłam tylko waciki! Złamałam się dopiero trzy dni temu, bo promocja na dziesięć kosmetyków z P&R była dla mnie zbyt dużym wyzwaniem. Zwłaszcza, że miałam bon na zakupy, więc tylko część dopłaciłam. 

Bardzo chciałabym Wam wszystkim podziękować za wsparcie. Tym, co wzięli udział i udało im się wytrwać. Tym, co wzięli udział, ale polegli na jakiś drobnostkach. Tym, co się nie przyłączyli, ale motywowali mnie na milion sposobów - tu, na facebook'u, na mailu czy na żywo. Stokrotne dzięki!

Co mi dał miesięczny odwyk? Przede wszystkim zaoszczędziłam trochę pieniędzy, które mogłam bez żalu wydać na zimową kurtkę i kozaki. Wiem, że brzmi to jakbym miesięcznie kupowała tony kosmetyków, a tak wcale nie jest. Pewnie nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile pieniędzy idzie na kosmetyki. Nawet tanie. Nawet potrzebne. Ale dopóki się tego nie spisze, to wynik w naszej głowie zawsze będzie przekłamany. Po drugie, miałam cały miesiąc na przemyślenie, czego mi tak naprawdę brakuje. Miałam czas, żeby rozglądnąć się, porównać, dopytać, zastanowić się. 

Więc czego mi brakuje i co mam zamiar kupić w najbliższym czasie? Krem BB, najpewniej jakiś azjatycki - możecie mi coś polecić? Do tej pory od roku używałam kremu It's skin -> RECENZJA i jestem dość zadowolona. Zależy mi na dość wysokim filtrze przeciwsłonecznym. Po drugie od dawna myślę o pędzlu do bronzera i najwyższy czas nauczyć się konturowania tej moje okrągłej bułeczki. Z polecenia Hexx zamówię Luxe Face Definer 101 firmy Zoeva. Ale nie jest to sprawa nagląca, więc poczekam na jakąś promocję. Od jakiegoś czasu kusi mnie dermaroller, chciałabym go wypróbować i przekonać się, czy faktycznie jest tak fajny, jak opisują go różne osoby. Jeśli macie jakieś doświadczenie - doradźcie, proszę.

Iiiii.... to wszystko. Ale miesięczny odwyk od zakupów kosmetycznych spodobał mi się na tyle, że mam ochotę powtarzać go co dwa miesiące. Wiem, że to brzmi dość radykalnie, ale zauważyłam, że taka przerwa działa świetnie na mnie, na mój portfel i na moje zbiory kosmetyczne. Co o tym myślicie? Przyłączycie się w styczniu, po miesiącu kupowania prezentów gwiazdkowych, po miesiącu przygotowań do Wigilii i Sylwestra, po miesiącu kuszenia na każdym kroku okazjami, promocjami i dniem darmowej dostawy? Bo ja jestem już pewna, że styczeń będzie kolejnym miesiącem bez żadnych zakupów kosmetycznych.

Jestem dumna z tych, którym udało się całkowicie zrezygnować z zakupów, ale także z tych, którzy polegli tylko w drobnych sprawach. Ważne, że podjęłyśmy wyzwanie i mam nadzieję, że dzięki temu coś osiągnęłyście. Cieszę się, że  jesteście zadowolone z miesięcznego odwyku. Linkuję do postów na dwóch blogach, gdzie dziewczyny w kilku zdaniach podsumowały udział w mojej akcji - Piękno i minimalizm oraz Włosowelove. Jeśli ktoś jeszcze napisał podobne podsumowanie niech napisze w komentarzach, zalinkuję do niego tutaj. Ostatnio mam spore zaległości w blogosferze i mogłam coś przeoczyć. Dzięki!

No a teraz część dla Was pewnie najważniejsza :D wyniki rozdania. Bon na 50 zł na kosmetyki Lulu&Boo otrzymuje Karotka, a zestaw trzech miniaturek otrzymują: Thairea, Dorota (Włosowelove) i Kasia Si. Maile do Was wyślę wieczorem. Cieszę się, że będziecie mogły wypróbować te kosmetyki, ja na razie mam tylko dwa, ale jestem zadowolona. Oby i u Was się sprawdziły.

Dajcie znać, co myślicie o takich odwykach i czy w ogóle ich potrzebujecie. Przyłączy się ktoś w styczniu? :-)

Ostatnie dni mam bardzo zakręcone i choć pomysłów na posty w głowie mnóstwo, to nie mam czasu przelać ich na klawiaturę. Mam nadzieję, że już za niedługo się to zmieni, bo tęskni mi się za pisaniem i czytaniem Was na luzie, a nie w biegu. Miłego wieczoru! :*

80 komentarzy:

  1. Ja planuję zacząć odwyk w styczniu i to niestety nie miesięczny... bo zaczynam tonąć w zapasach ;) Listopad był 'ładny' pod względem zakupów dopóki dwa dni temu nie zaczęłam szaleć... Ale nie ja moje chciejstwa finansowałam a rodzina pod moje zbliżające się nieuchronnie świąteczne urodziny więc czuję się 'trochę' usprawiedliwiona ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie 'trochę' usprawiedliwienia :D

      Usuń
  2. Poległam na drobnostkach, głównie paznokciowych. Wychodząc z nieudanej rozmowy do pracę weszłam prosto na stoisko Golden Rose i trzeba było sobie humor poprawić. I płytki na pornprettystore przecenione na 1/3 ceny... Tez kliknęłam. Ale poza pazurami jestem zadowolona, kupiłam tylko korektor (potrzebny), zmywacz i waciki, a no i dezodorant. Więc nie najgorzej.

    I bardzo mi fajnie było mieć więcej czasu, żeby ogarnąć zapasy i przemyślec przyszłe zakupy. Wprawdzie planowałam poszaleć w ramach darmowej dostawy jutro, ale sklep gdzie chciałam kupić najwięcej w kulki sobie leci - to i zakupy będą dość spokojne.

    Bardzo dziękuję za wyróżnienie, z przyjemnością zapoznam się lepiej z marką Lulu&Boo. :) I dziękuję zas akcję, już wiem na pewno, że w styczniu również się przyłączę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się przyłącze do akcji w styczniu :) Coś czuję, że dobrze mi to zrobi :) Ciągle próbuje oszczędzać ale to jest znacznie trudniejsze niż myślałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale w sumie szybko ten miesiac minal, jesli chodzi o przemyslenia to po pierwsze- hurra- udalo mi sie powykanczac naprawde sporo zalegajacych kosmetykow, glownie odzywek, olejow, kremow do rak... Ale zapasy nadal maja sie dobrze, szampon zaden mi sie nie skonczyl.
    Poszlam dzis do rossmana, sama bez dzieci, po wyplacie- i wrocilam z kapsulkami do prania i sprayem do dywanow. Absolutnie NIC mnie nie skusilo
    Na jutrzejszy dzien darmowej dostawy jestem przygotowana: chce korektor mineralny, krem bb( waham sie ciagle mniedzy opcja bb z lily lolo, so bio i luvos) i moze zerum kwasowe z ecospa. Chyba wsio, mimo ze na mazidelkach sa swietne ceny na ruskie kosmetyki jakos nic mnie nie kusi. Naprawde ten odwyk swietnie mi zrobil, koniec z pogonia za nowosciami i okazjami :)
    Dzieki za wyroznienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wykończyłam dużo kosmetyków w tym miesiącu, wreszcie nie spadają z półek w łazience. I tez byłam w Rossmanie z pieniędzmi i wyszłam ze srajtaśmą do domu i świeczką, która była potrzebna dziecku na andrzejki ;)

      Usuń
    2. Anonimowy20:48

      haha, ja również na promocji rosmanowej się obłowiłam, tzn. kupiłam zapach do psikacza, co to w klopku sobie wisi na ścianie o "cudownym" aromacie drzewa sandałowego, promocję listopadową uważam za całkiem udaną:)

      Usuń
    3. Uśmiałam się niesamowicie :D

      Usuń
  5. Gratuluję laureatkom :) Ja jak widać po dzisiejszym poście listopad potraktowałam jak totalny szał zakupowy. Nie wiem czy to ta jesienna depresja, ale po prostu wyszło dużo :) Skuszę się na taki odwyk, ale w innym miesiącu, a Tobie z całego serducha gratuluję wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi by się przydał odwyk od kupowania lakierów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały miesiąc wytrzymałam :D

      Usuń
  7. już Ci miałam wypomnieć wczorajszego Stradivariusa, ale skoro kosmetyczne... :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zrobiłam sobie dłuższy i w dodatku nieplanowany detox zakupowo-kosmetyczny :D Kupowałam tylko najpotrzebniejsze rzeczy i oczywiście oprócz zaoszczędzonych pieniędzy nie widzę żadnej szczególnej różnicy - stan skóry czy włosów wcale się nie pogorszył, włosów może i nawet poprawił, bo zamiast na kosmetyczne nowości wydawałam pieniądze na orzechy i suszone bakalie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, z tego są same korzyści :-)

      Usuń
  9. Gratuluję, ja w listopadzie wydałam kilka stówek i do akcji włączę się dopiero w styczniu gdy mój budżet będzie mocno nadszarpnięty

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję!!! :-) Chętnie przyłączę się w styczniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Cię podziwiam :) mnie też przydałby się taki mały odwyk zakupowy, bo ja większość rzeczy kupuję pod wpływem impulsu, a połowa z nich potem leży nieużywana :/ żal patrzeć jak się potem marnują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam w styczniu do odwyku :D

      Usuń
  12. mi też sie udało wytrzymać, ale niestety Święta za pasem i na pewno wydam co nie miara
    Gratulacje dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W grudniu też na pewno wydam mnóstwo kasy, dlatego w styczniu idę na odwyk :-)

      Usuń
  13. Akcja cudowna i dobrze, że się nie zgłosiłam bo na pewno bym poległa :D Miałam nie iść do Ross, ale oczywiście poszłam , potem się okazało, że dostałam stypendiu i już w ogóle popłynęłam :D Jeszcze jutro DDD ! Już mam upatrzonych kilka cudów :) Ciesze się, że u Ciebie poszło tak dobrze ! ja może dołącze w styczniu, bo rzeczywiście mój portfel po świętach i sylwestrze będzie totalnie pusty :) Do tego muszę coś odłożyć na wyjazd na narty i specjalizacje instruktorską więc na pewno mi się coś takiego przyda :D Jeszcze w styczniu mam urodziny, więc mogę sobie coś zażyczyć od kogoś ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w styczniu :D Godny cel, by oszczędzać :-)

      Usuń
  14. Bardzo Gratuluję :) Ja bym w życiu nie wytrwała nie kupując nic przez miesiąc .. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lekki szok mnie dopadł. Cieszę się bardzo i dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oczywiście dołączę w styczniu, bo zbieram na poważnie na swoje wielkie marzenie^^

      Usuń
    2. Nie ma za co, maszyna losująca wybierała :D Zapraszam w styczniu! :-)

      Usuń
  16. Ja też powoli dążę do ograniczenia zakupów, mam wszystkiego za dużo, część staram się rozdawać, ale też mam nauczkę, żeby nie kupować na zapas. Twarz mam tylko jedną i o ile udało mi się namówić TZeta do udziału w zużywaniu kosmetycznych cudeniek, to niestety mam wrażenie, że idzie mu to strasznie wolno ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużywanie mi też dość wolno idzie, ale powoli do przodu :-)

      Usuń
  17. Również przyglądałam się promocji Pat&Rub:) ale akurat tego co chciałam nie było:/ Będzie inna okazja, w końcu Sephora pod koniec grudnia robi promocję -25% to może wtedy? Dzięki za podlinkowanie do mojego podsumowania:)

    Czy zrobię taki odwyk w styczniu? Kto wie, być może skuszę się ponownie. Przynajmniej ograniczać się będę jedynie do potrzebnych rzeczy, nie tych kuszących zachcianek.

    OdpowiedzUsuń
  18. jestem z Ciebie dumna ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooooo, gratulacje! Zdecydowanie przyłączam się w styczniu, w grudniu bym chyba nie dała rady :) Ale pierwszy miesiąc nowego roku to dobry termin :) zwłaszcza, że boję się, że na wyprzedażach mogę popłynąć ubraniowo. Trzymam kciuki za powodzenie i zgadzam się, odwyk wciąga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! Też nie dałabym rady w grudniu i pomyślałam, że styczeń będzie do tego idealny :-)

      Usuń
  20. Odwyk dobra rzecz, przynajmniej człowiek dystansu nabiera. Kiedyś wypełniałam jakąś ankietę i było pytanie ile w ciągu miesiąca wydaję na kosmetyki. Zliczyłam i byłam w szoku, bo wydawało mi się, że niewiele a wyszło sporo. Teraz się ograniczam i raczej zbieram na większe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dopiero jak człowiek coś zliczy, spisze albo ogarnie w inny sposób, dopiero wtedy wie ile tak naprawdę zniknęło pieniędzy :-)

      Usuń
  21. Miałam 2 podejścia do takiego odwyku - raz wytrwałam. Jest to świetna inicjatywa, jednak jestem bardzo podatna na wszelkie promocje.. Więc najłatwiej nie jest..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, też jestem podatna :D Uwielbiam kupować, najchętniej kupiłabym cały świat :D

      Usuń
  22. Chyba się piszę na styczniowy odwyk :) Listopad miałam dość kompulsywny, niby nic, a znowu wiadro wszystkiego. Potykam się o to już ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście wielkie, wielkie gratulacje Dziewczyny!! :))

      Usuń
    2. Ależ ja to znam, niby nic, ale w sumie to jednak kilka ;)

      Usuń
    3. Zapraszam :D Ja taki miałam październik, że niby nic, a jak człowiek zbierze to wszystko na raz, to szczęka opada :-)

      Usuń
  23. Brałam udział w takiej akcji, ale nie do końca dałam radę. Jeśli zorganizujesz taką akcję w styczniu to drugi raz podejmę wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! W takim razie zapraszam! :-)

      Usuń
  24. We wrześniu miałam taki kosmetyczny odwyk i powiem Ci, że nie żałuję! Ogólnie od kilku lat kupuję kosmetyki non stop, wielokrotnie kupowałam pod wpływem chwili i skutki tego były takie, że miałam pierdyliardy produktów, których nie lubiłam używać bo z jakiegoś powodu były słabe:/ Oczywiście się ich pozbyłam, zrobiłam kilka dużych paczek i wysłałam dziewczynom ale jak podliczyłam później to szok... Za taką kwotę można mieć piękne kozaki Hilfigera lub torebkę Armani Jeans. Wnioski moje są takie - nie kupować kosmetyków miesiąc w miesiąc, robić przerwy i albo odkładać na coś sensownego kasę (np. na wakacje) albo kupić w ogóle coś nie kosmetycznego! W grudniu czeka mnie wielka paczka od Mikołaja, więc w styczniu przyłączam się do akcji :)))) Jestem z Tobą na kosmetycznym detoxie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Krem BB też mam w planach, jak na razie zamówiłam sobie próbki wybranych. O i Zoeva Lux Definer też chcę, daj znać, jak wyczaisz gdzieś jakąś promocję!
    Ja całe szczęście raczej nie kupuję niepotrzebnych rzeczy, stale aktualizuję wishlistę (zresztą dziś najnowszą opublikowałam) i kupuję rzeczy tylko z niej. Dzięki temu praktycznie zawsze jestem bardzo zadowolona z zakupów :) A wydaję sporo, jak podliczam miesięczny budżet to widzę ile. Ale nie żałuję. Choć promocje kuszą, ale jeśli czegoś nie przemyślałam i nie zanotowałam, że chcę lub potrzebuję, to nie biorę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Karotka, czyli że ja?! O jaaa :D

    Strasznie podobała mi się ta akcja i chociaż złamałam się i kupiłam trzy drobiazgi, z czego dwie maski są trudno dostępne, a trzecia rzecz, to krem, który mi się po prostu skończył (a jednak!), to generalnie jestem bardzo zadowolona z efektów! Mam wrażenie, że przy każdej kuszącej okazji zadawałam sobie pytanie czy akurat potrzebuję tej rzeczy już teraz (lub w ogóle) i praktycznie za każdym razem odpowiedź brzmiała "nie". A wszystko to, co najbardziej za mną chodzi wpisałam do "listu do Św. Mikołaja i urodzinowych darczyńców", którym zarządza mój narzeczony :)

    Przyglądałam się też tej promocji w Pat&Rub, ale spora część kosmetyków, która mnie zainteresowała podczas głosowania na produkty, nie załapała się niestety do dziesiątki, więc mimo, że miałam jeszcze dodatkowe 20% zniżki z rabatu urodzinowego, to nie zdecydowałam się ostatecznie na żaden produkt ;)

    Myślę, że w styczniu chętnie ponownie przyłączę się do wyzwania, aczkolwiek mam ochotę utrzymać ten stan również przez grudzień, tym bardziej, że większość wypłaty i tak wydam na prezenty dla najbliższych, więc nie będę miała z czym szaleć. O, na pewno kupię lakiery z nowej kolekcji Essie, ale tak poza tym, to nie jestem pewna czy coś jest mi potrzebne na już ;)

    No i najważniejsze - gratuluję Ci wytrwałości! 28 listopada, to już prawie grudzień, więc spokojnie możesz przymknąć na te zakupy oko, tym bardziej, że tak jak napisałaś, przy bonie i takiej promocji, to żal by było odkładać skoro i tak miałaś te zakupy w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja ostatnio też się staram nie kupywać nowych kosmetyków;) wczoraj dopiero byłam zrobić takie porządniejsze zaopatrzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zaopatrzenia raz na jakiś czas są lepsze niż kupowanie mało rzeczy ale często, bo wtedy zawsze coś niezapowiedzianego mi się przypląta :d

      Usuń
  28. ha, zupełnie przypadkiem i nieświadomie przyłączyłam się do twojej akcji i złamałam się tylko raz - w Tesco bywam rzadko, a jest to jedyne miejsce w okolicy, gdzie na pewno dostanę Joannę bez spłukiwania, więc jak już byłam, to niestety... ale tak poza tym, to poszło bez większych problemów. owszem, śliniłam się jak głupia na kosmetyki w internetach, ale nawet nie miałam ochoty ich kupić. no i na DDD czekałam :).
    koniec wywodu, gratuluję wytrwałości! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nieźle Ci poszło jak tylko Joanna wróciła z Tobą do domu :D

      Usuń
  29. U mnie z zapasami nie jest tak źle, nie narzekam na atak z każdej łazienkowej szafki :) Za to od stycznia mam w planach odwyk zakupowo-jakościowy. Unikanie często nijakich kosmetyków w ładnym opakowaniu, zużywanie tego, co mam i uzupełnianie rzeczy niezbędnych. Jakościowo chciałabym się pozbyć rzeczy, które gdzieś tam zalegają i nie mam co z tym zrobić. W kwestii kolorówki idzie mi dobrze, ale z peilęgnacją jeszcze walczę. No i gratuluję, że nie poległaś - przy takiej ilości pokus i okazji do wydania pieniążków Twoja silna wola musi być duża! :) No i trzymam kciuki za kolejne odwyki :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to mi chodzi, żeby unikać jakościowo złych rzeczy. Nakupuję tańszych i więcej a za te pieniądze mogłabym mieć mniej, za to lepszych. Jeśli chodzi o ubrania to już się nauczyłam, ale ciągle mam problem z kosmetykami i pierdołami do domu. Dziękuję :*

      Usuń
  30. Oszczędzałam w październiku i dobrze mi szło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w październiku trochę poszalałam :-)

      Usuń
  31. ja mam już 6 miesieczny odwyk :) do Rossmana jadę tylko po Gerbery, puder i inne dziecięce sprawy. Mały świetnie wpływa na zakupy- czas do 10 min potem słychac go na cały sklep :) Co ja kupiłam przez 6 miesięcy? 3 szampony, maseczkę i dostałam korund. Nie licze pas do zebów i innych takich :) To jest dopiero odwyk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łoł, 6 miesięcy to naprawdę długo. Ale jesteś zajęta małym, więc w 100% zrozumiałe :-)

      Usuń
  32. Gratuluje! Ja nie dałam rady... Znow No cóż... A co do dermorollera nie polecam. Niestety szarpią skórę i epiej zainwestować w takie urządzenie, które punktowo strzyka. Co prawda kosztuje trochę wiecej (znacznie wiecej) ale tez posłuży ci przez długi długi czas : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, dzięki za radę. Dermaroller mam ochotę głownie używać na bliznę po poparzeniu. A nawet nie wiedziałam, że jest takie urządzenie, co strzyka punktowo :D

      Usuń
  33. zawsze staram się rozsądnie podchodzić do zakupów kosmetycznych :) choć czasem nie udaje się powstrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spełnić kilka zachcianek uważam za całkiem dobry pomysł. Gorzej, jak z kilku zmieniają się w kilkanaście albo kilkadziesiąt. :)

      Usuń
  34. Anonimowy19:21

    Hej :) Widziałam, że publikujesz na portalu uroda i zdrowie :) czy rzeczywiście otrzymałaś kosmetyki po opublikowaniu 10 artykułów ? Czy to tylko taka przynęta z ich strony, bez pokrycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, fakt, publikuję od czasu do czasu i zgłosiłam się poza blogiem, także osoba do której się zgłaszałam nie wiedziała, że mam bloga. I tak, po 10 recenzjach jest paczka :-)

      Usuń
    2. Anonimowy22:52

      Napisałaś im wiadomość, że opublikowali 10 Twoich artykułów ? Ja już napisałam 14 i je opublikowali a nikt nie napisał odnośnie paczki..

      Usuń
    3. W takim razie najlepiej do nich napisz i wszystko zostanie wyjaśnione :-)

      Usuń
  35. Fajny pomysł z tym odwykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. to gratuluje silnej woli :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja już od pewnego czasu stawiam na bardzo minimalistyczne zakupy. Nie miałam jeszcze miesiąca, kiedy bym nic nie kupiła. Ale na przykład w listopadzie kupiłam tylko jeden krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to faktycznie mało. ja się muszę ograniczać, bo potrafię się nieźle rozkręcić :-)

      Usuń
  38. Jesteś mężną kobietą ;)
    Od paru miesięcy podążam (nieco zygzakowato) ścieżką pt. 'konsumeryzmowi mówimy nie' (a co!), i jakoś łatwiej mi się żyje...

    OdpowiedzUsuń
  39. też patrząc na swoje kosemtyczne zapasy do włosów jestem przerażona i postanowiłam poza zakupami typowo świątecznymi już ni sobie nie kupować :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger