Lovebio for eco life - organiczny krem do rąk

Moją obsesję na punkcie kremów do rąk już znacie, prawda? Ameryki nie odkryję, jeśli stwierdzę, że zużywam je litrami. Jakby się tak zastanowić, to kremy do rąk są najczęściej opisywanym przeze mnie typem kosmetyków na tym blogu. Możliwość wypróbowania kolejnej pozycji, w dodatku z naturalnym składem i certyfikatem ECOCERT sprawiła mi wiele radości.

organix cosmetix

Krem do rąk firmy Organix Cosmetix otrzymałam na spotkaniu blogerek w Brzesku (z której relacja powinna się dawno pojawić, ale wiecie, że niewyrobiona jestem) i już siedząc w pociągu w drodze powrotnej zabrałam się do smarowania wysuszonych rąk. Pierwsze wrażenie? Smrodek. Drugie? Szybko się wchłania. Trzecie? Nawilża.

Na tym mogłabym zakończyć, ale trochę Was jeszcze pomęczę.

Krem pachnie niczym. Zapach pt. 'brak zapachu'. Podobnie męczyły mnie kosmetyki Decubal, pamiętacie je? Niby bezzapachowe, a jednak coś czuć. Konsystencja jest lekka, szybko się wchłania i zostawia cienką warstwę, ale nie jest klejąca, olejowa czy w inny sposób uprzykrzająca klikanie na klawiaturze.

Jest lekki. Nie jest zimowym tłuściochem, który poratuje wysuszone skorupki na dłoniach po przemarznięciu. Sprawia, że dłonie są gładkie i miękkie. Nawilża na dość dobrym poziomie, a wiecie jak wymagająca jestem w tej kwestii. Bo suche dłonie = chęć mordu, a tego wolelibyśmy uniknąć.

Jednym słowem, bardzo przyjemny krem do rąk, któremu brakuje tylko ociupinkę przyjemniejszego zapachu. Albo jakiegokolwiek zapachu. Albo należy używać go w trakcie przeziębienia, sprawdzone, działa!

Jeśli interesują Was kosmetyki naturalne, warto odwiedzić sklep Lovebio for eco life, w którym możecie znaleźć krem do rąk Organix Cosmetix. Jest tam mnóstwo ciekawych pozycji, aż boję się zaglądać, bo Pukka, bo bjobj, bo Born to Bio... Same wiecie. A styczniowy odwyk wciąż trwa.

Jaki krem do rąk jet Waszym ulubieńcem?

Skład: Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Isopropyl Myristate,Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Caprylic \ Capric Triglyceride, Glycerin, Propanediol, Butyrospermum Parkii* (Shea Butter), Plukenetia Volubilis Seed Oil*, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil*, Olea Eurapaea (Olive) Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Water (Aqua), Pelvetia Canaliculata Extract, Triglyceride, Alaria Esculenta Extract, Isoamyl Laurate, Isoamyl Cocoate, Peucedanum Ostruthium Leaf Extract*, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate,Sodium Stearoyl Glutamate, Parfum (Fragrance), Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Glyceryl Caprylate, Benzoic Acid. May Contain: Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citral, Citronellol, Farnesol, Geraniol, Limonene, Linalool
*Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.

organix cosmetix
lovebio foc eco life
LINKI:

41 komentarzy:

  1. O nie, weszłam w link...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i co, wpadło CI coś w oko? :D Bo mi najbardziej herbaty Numi. Ciekawa jestem jeszcze past do zębów z bjobj.

      Usuń
    2. Herbaty właśnie i męskie kosmetyki bo duży wybór a mój jęczy że urodowo coś o nie go nie dbam ostatnio. XD

      Usuń
    3. Ha, zazdroszczę, że chce, żeby o niego dbać! Mój ucieka na widok mnie z kremem w ręce, żebym nie daj Boże nie wsmarowała w niego kropelki :D

      Usuń
  2. Ja właśnie testuje kremik pod oczy od tej firmy i jestem oczarowana jego konsytencją :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe... ja jeszcze nie znalazłam swojego ulubieńca pod oczy.

      Usuń
    2. Ja tez mam kremik pod oczy i do rąk.

      Usuń
  3. Ja już mam swoje ulubione kremy do rąk i kupuję je w kółko: anida z woskiem pszczelim i cien z lidla, też z woskiem pszczelim. Nie interesują mnie inne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj ulubieniec tez z lidla, cien sos koncentrat- skladowo bliski brat neutrogeny koncemtratu ale wieksza tubka i koszt ok 4zl.
      mialam tez kiedys aa nature spa czy jakos tak, z granatem- cuudowny zapach, swietny sklad i dzialanie. Tylko moglby byc nieco tanszy ;)

      Usuń
    2. Z tego koncetratu byłam zadowolona jak pracowałam w salonie, używałam go na właściwy krem pielęgnujący, bo tworzył takie silikonowe ochronne "rękawiczki" :)

      AA jakoś nie lubię, co chwytam jakiś ich kosmetyk to ma szitowy, pseudo-eko, albo tylko szitowy, skład.

      Usuń
    3. Miałam kilka razy ten koncentrat z Neutrogeny ale właśnie przez tę silikonową warstwę nie bardzo mi odpowiada na co dzień. Ale fakt! w salonie na pewno Ci się przydawał. I na mróz lubiłam go używać.

      Usuń
  4. Ciekawy krem, lubię kosmetyki z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie jest różnie z tym aloesem :-)

      Usuń
  5. Ja mam z tej serii balsam i peeling ale zapach nie do końca mi odpowiada,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, ten krem mi wyjątkowo nie podszedł pod kątem zapachu. Ale poza tym jest całkiem OK.

      Usuń
  6. Ooo mój ukochany aloes na pierwszym miejscu :) Nie spotkałam się wcześniej z tym kremem ani marką, lecę poprzeglądać ofertę sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie czasem aloes podrażnia, ale to wszystko zależy od jego stężenia :-)

      Usuń
  7. Ja to do żadnych kremów do rak nie moge sie przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zazdroszczę, że nie musisz :D Ja po prostu MUSZĘ się nimi smarować, inaczej bym kogoś zabiła :-)

      Usuń
  8. Kuszący, ale uwielbiam pachnące kremy do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie wolę te pachnące :-)

      Usuń
  9. spodobał mi się ten produkt, lecz aktualnie kremów do rąk mam pod dostatkiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy ten krem. Lubię jak kremy do rąk dobrze nawilżają, ale nie są za tłuste. Ja teraz stosuję produkt polskiej marki Honey Therapy (jak nazwa wskazuje wykorzystują produkty pszczele) i jest bardzo dobry! Treściwy, w sam raz na zimę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś wypróbuję, dzięki za informację :-)

      Usuń
  11. Ja ostatnio mam ulubieńca z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to jest taka podstawowa podstawa, w razie gdy potrzebuję pewniaka :-)

      Usuń
  12. Z tej firmy właśnie używam masła do ciała i bardzo fajnie się spisuje. Zapach co prawda ma dziwny, ale do przyzwyczajenia :)
    Jeśli chodzi o mojego ulubieńca do rąk to jest nim regenerująco-odżywczy krem z serii Beta Glucan z FM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy jeszcze nie miałam nic z FM :-)

      Usuń
    2. A to ja już sporo rzeczy :) Regularnie tam zamawiam różne kosmetyki :)

      Usuń
  13. Wygląda przekonująco, no i ma bardzo ładną tubkę, plus to działanie - chyba jestem skuszona, ale póki co kupiłam krem z The secret soap store, więc musi poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nigdy go jeszcze nie miałam :D Już tyle razy chciałam go kupić a zawsze odpuszczałam, sama nie wiem czemu :-)

      Usuń
  14. Jeśli chodzi o sklepy internetowe to ostatnio rajem jest dla mnie lavendic.pl ;) Bardzo ciekawy asortyment tam mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa byłam tam byłam i na razie nie wracam, żeby sobie czegoś nie upatrzyć :D

      Usuń
  15. Pukają jest genialna! Jak juz skończysz odwyk to musisz kupic <3 a ta firma podobno ma genialny krem do twarzy ktory chce. Zreszta ten krem tez chce (musze zuzyc zapasy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dziewczyny wyżej w komentarzach polecają niektóre produkty tej firmy, przez co i moje zaciekawienie rośnie :D

      Usuń
  16. Balbina... przepiękne zdjęcia!!! Naprawdę!!! Oczywiście mam ochotę na ten krem. Moi dotychczasowi "łapkowi" ulubieńcy to Locherber i Clarins :) krem Nuxe też był przyjemny. Ahava jest boska, ale dość długo się wchłania. Payot też ma przyjemniaczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo Marti jak miło Cię zobaczyć :D Jakoś taka cisza u Ciebie, aż smutno! Wiesz jak cieszy mnie Twój każdy komplement odnośnie zdjęć :-) Ale wciąż to raczej kwestia przypadku. Dzięki za Twoich ulubieńców, będę mieć ich na uwadze! :-)

      Usuń
  17. Raczej produkt nie dla mnie, bo nie mam wymagającej skóry rąk. Wystarczy mi średnie działanie, ale oczekuję ładnego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ten zapach tak wypadł, bo być może bym do niego wróciła. Ale niestety, za bardzo mnei męczy.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger