Podkład idealny, najlepszy na świecie, magiczny kosmetyk!

Photoshop w płynie, podkład idealny, magia zamknięta w szklanej buteleczce. Zamieni bestię w księcia, żabę w księżniczkę, a ogryzka w całe jabłko. Tłumy kobiet marzą o odnalezieniu Świętego Graala wśród podkładów, przeważnie z marnym skutkiem. Macie już swój ulubiony podkład, który spełnia wszystkie Wasze zachcianki?

Zmywa, gotuje, prasuje? Myje okna, wiesza firanki? Robi zakupy? To może chociaż parzy kawę? Moje zachcianki, moje cechy podkładu idealnego w kolejności od najważniejszej to:

1. Odpowiedni kolor podkładu

To już nie problem. Jeszcze kilka lat temu nie było wielkiego wyboru jasnych podkładów w przystępnych cenach. Same pomarańczki. Jakby producenci chcieli nas wszystkie zamienić w dorodne skwarki bez chodzenia na solarium. Może wynikało to z dbałości o nasze zdrowie? W każdym razie, teraz nie trzeba daleko szukać, odpowiedni kolor podkładu czeka na nas w każdej drogerii. Większe trudności nastręcza...

2. Odpowiedni odcień podkładu

Trzymasz w ręce podkład w jasnym kolorze, ale to nie wszystko. Co, jeśli odcień Twojej cery jest zimny, a Ty mu serwujesz kosmetyk utrzymany w ciepłej tonacji? Co, jeśli jest odwrotnie? Źle dobrany odcień sprawi, że będziemy wyglądać niezdrowo, a kosmetyk będzie kontrastował z kolorem skóry szyi. A przecież chcemy, by warstwa podkładu wyglądała jak nasza druga skóra, tylko ładniejsza od tej prawdziwej. Szczerze? Sama mam z tym duży problem. Wiem, że mam ciepły odcień skóry i wiem, że mój podkład nie może wpadać w kolor różowy. Ale! Nie może być też za żółty. I bądź tu człowieku mądry. Zwłaszcza, ze w sklepie przy sztucznym oświetleniu zawsze źle oceniam odcień podkładu. Niestety, rada jest jedna. Trzeba brać próbki i sprawdzać w świetle dziennym. 

3. Efekt maski...? nie dziękuję!

Nawet jak kolor będzie odpowiedni, nawet jak idealnie trafię z odcieniem, to i tak podkład może wyglądać jak maska. Nie stopi się ze skórą, nie dopasuje się i daleko mu będzie do naturalnego efektu. Będę się czuć jak na balu przebierańców w kostiumie ogra z warstwami na twarzy (bo ogry są jak cebula i mają warstwy!). Czasem się zważy, czasem podkreśli suche skórki, czasem zrobi plamy. A mój najbardziej (nie)ulubiony efekt? Kiedy podkład wejdzie w pory i podkreśli je do tego stopnia, że moja twarz wygląda jak księżyc - cały w kraterach. A nie mam wielkiego problemu z rozszerzonymi porami, więc pytam - dlaczego?!

4. Dobre krycie

Ten punkt chyba nikogo nie dziwi, po co byłby mi podkład, gdybym nie miała niczego do ukrycia? Nie mam na myśli jakiegoś super- hiper- megakrycia, cudów nie wymagam. Chcę, żeby skóra wyglądała zdrowiej, żeby zakrył kilka posłonecznych przebarwień, co nie jest trudne, bo mam je jasne i małe (na szczęście!), żeby zakrył hipotetyczne pryszcze (oby się nigdy nie pojawiły, ale trzeba brać je pod uwagę), żeby nie podkreślał podskórnych, drobnych zaskórników (z którymi walczę, ale przestałam już wierzyć, że kiedyś pozbędę się ich całkowicie). 

5. Trwałość

Miałam dużo fajnych podkładów. Były w dobrym kolorze i miały odpowiedni odcień. Nie wiażyły się na twarzy, nie robiły efektu maski, nie podkreślały suchych skórek. Kryły na przyzwoitym poziomie. I ten efekt utrzymywał się na twarzy godzinę. Dwie. Trzy. To za mało! Chcę pomalować się rano i ewentualnie raz czy dwa w ciągu dnia przypudrować nosek, jak prawdziwa dama. A nie po godzinie wyglądać gorzej niż przed makijażem. Bo, no naprawdę, wolę już swoją twarz bez jakiegokolwiek podkładu, niż z takim spływającym. Zanikającym. Niby był, a już go nie ma.

Mój idealny podkład nie musi:

- matować - jeśli tylko dobrze współpracuje z pudrami.
- pięknie pachnieć - nie jest to moim priorytetem przy wyborze tego kosmetyku, choć miło by było, gdyby nie śmierdział ani nie pachniał ZA mocno.
- nawilżać - wystarczy, że nie będzie wysuszał, a za nawilżenie skóry będą odpowiadać kremy i sera.
- mieć wysokiego filtra przeciwsłonecznego - nie powiem, jest to mile widziane, ale niekoniezne. Wystarczy, że będzie dobrze współpracował z kremem z filtrem. 
- być tani, ani drogi. Mój idealny podkład nic nie musi, jeśli chodzi o cenę. Używam go na tyle rzadko, że byłabym w stanie zapłacić więcej, gdybym tylko miała pewność, że będę zadowolona. Na razie pewności nie mam, więc szukam. 

Macie już swój podkład idealny? Możecie coś polecić? Może zwracacie uwagę na zupełnie inne cechy?

najlepszy podkład
najlepszy podkład
podkład idealny

Bo ja na razie nie mam. Co prawda na co dzień używam kremu BB od It's Skin, polubiłam go i prawdopodobnie do niego wrócę (recenzja), ale potrzebuję czegoś zdecydowanie lepiej kryjącego na większe wyjścia niż do sklepu po bułki. I trwalszego. Dlatego moim celem na 2015 rok jest odnalezienie podkładu idealnego. Zaciskam zęby i choć nie tego nie cierpię, będę prosić w sklepach o próbki. Zużyję te, które mam. Będę notować i porównywać i znajdę podkład, który odpowiada mi w 100%. Na blogu będę Wam zdawać relację z moich poszukiwań. Oczywiście liczę na Waszą pomoc. Wiem, że każda cera jest inna i nie zawsze to, co sprawdza się u jednej osoby, sprawdzi się u mnie. Ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? Poza tym w 2015 roku czeka mnie moje wesele. Kilkanaście godzin w makijażu będzie niezłym testem dla dobrego podkładu. Nie zostało mi wiele czasu na poszukiwania ;-)

najlepszy podkład

Poszukiwania czas zacząć!

LINKI:
- aktualna pielęgnacja twarzy 

Aktualne ceny najpopularniejszych podkładów i ich oceny: 
 

118 komentarzy:

  1. Ja używam Revlon Colorstay i jak na razie ten u mnie wygrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama go lubi :-) Moja skóra niezbyt, niestety. Jakoś tak mi się waży delikatnie i czuję, że go mam na twarzy.

      Usuń
    2. Ja też go używam, jak nakładam rękami to super kryje a jak pędzlem to jest delikatna warstwa bez maski ale z super matem i kryciem:)

      Usuń
    3. Mi od Revlona bardziej pasuje MaXfactor i lubię nawet ten efekt, który daje na skórze, tylko nie jest zbyt trwały.

      Usuń
    4. Ostatnio tez jestem zachwycona colorstay ale mam ten do cery suchej

      Usuń
    5. Aż żałuję, że dla mnie jest za ciężki.

      Usuń
    6. Anonimowy12:13

      Używałam go przez ok rok, zachwycona efektem krycia i wyrównania koloru. Po tym czasie stan mojej skóry bardzo się zmienił, stała się tłustawa, zapchana (mimo dobrego oczyszczania) itd itd. Dziewczyny, stosujcie go tylko na specjalne okazję, te podkłady używane są na wybiegi i sesje- o wiele za ciężkie do używania na codzien, No ale efekt, faktycznie wow;)

      Usuń
  2. ja niestety wciąż szukam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś znajdziemy :-)

      Usuń
  3. Powiem tak, jeśli chodzi o puder czy podkład, to nie patrzę na cenę. Kiedyś sięgałam po wiele różnych firm, a to Rimmel, a to Astor, a to Avon, Oriflame, L'Oreal, Soraya, Annabelle Minerals...przez jakiś czas myślałam, że podkład z AM będzie moim ideałem. Służył mi naprawdę dobrze przez kilka miesięcy...aż zaczął się tak warzyć, że nie nadaje się do noszenia na twarzy dłużej niż 2-3 godziny. Puder idealny już znalazłam, teraz dobrałam do niego podkład tej samej firmy. Puder to StudioCareblend od M.A.C, podkład Pro Longwear, również M.A.C. I kolor i odcień dopasowane idealnie, jakby ktoś wziął próbkę mojej cery i specjalnie dla niej stworzył ten kolorek :D Krycie ma średnie, ale świetnie wyrównuje koloryt skóry, jest mega trwały, jak na razie nie zauważyłam też zatykania czy wysuszania skóry. No i przede wszystkim zupełnie go nie widać na twarzy, stapia się z nią idealnie. Nie żałuję ani grosza wydanego na ten kosmetyk...ale jeszcze zobaczę jak się będzie sprawował na dłuższą metę, bo to dość świeży romans :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nie mam jeszcze nic z MAC'a? Tzn mam stary cień, którego używam czasem do brwi, ale to się nie liczy :D Marzą mi się szminki, ale nie mogę się zdecydować, który kolor kupić, więc na razie nie kupuję. Co do podkładów, to myślę o Clinique albo o YSL, bo miałam próbki, ale muszę poprosić o następne, żeby sprawdzić to lepiej. A w salonie MACa ktos Ci pomógł dobrać kolor, czy sama trafiłaś? Życzę Wam związku na dobre i na złe :D

      Usuń
    2. Pani z salonu zrobiła mi pełny make-up :D Wahałam się pomiędzy 2 odcieniami, ale makijażysta oba mi nałożyła na próbę na linię żuchwy i od razu było widać który pasuje lepiej :)

      Usuń
  4. ja w końcu w tamten czwartek znalazłam swój podkład idealny :) szłam do douglasa z zamiarem kupna estee lauder double wear a wyszłam z czymś znacznie lepszym, co dodatkowo w tej cenie zawiera korektor, więc cena jest tym bardziej adekwatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się co to :-)

      Usuń
    2. https://www.douglas.pl/douglas/Makija%25C5%25BC-Twarz-Podk%25C5%2582ady-Collistar-Podk%C5%82ady-Podk%C5%82ad-%2B-korektor-Total-Perfection_productbrand_3000073413.html

      dokładnie to ten, tylko ja mam w odcieniu najjaśniejszym 00, którego akurat na stronie nie ma :)

      Usuń
    3. Za jakiś czas Cię wypytam, czy jesteś z niego zadowolona, to może i ja spróbuję jakąś próbkę. :-)

      Usuń
    4. polecam, mi Pani w douglasie go 3 razy aplikowała zanim się zdecydowałam, bo akurat mam przesuszoną cerę i obawiałam się podkreślania suchych skórek i na tym testowaniu jakieś 1,5h spędziłam i okazało się, że suma sumarum odcień 00 mieli tylko jeden jedyny już na wystawie, bo w innych douglasach w stolicy były tylko już najjaśniejsze 01, a tego mega jasnego nie było :)

      Usuń
    5. Ok, to będę jutro w pobliżu Douglasa, zapytam czy mi dadzą z jedną próbkę :D Dzięki :-)

      Usuń
    6. Próbki to raczej Ci nie dadzą, bo testery są bardzo małe, takie jak mniej więcej pomadka z coca coli dostępna w biedronce niegdyś, najwyżej w słoiczek dadzą Ci odlewkę na 1-2 użycia lub po prostu zaproponują takie testowanie na miejscu jak u mnie, i ta opcja moim zdaniem była najlepsza :)

      Usuń
    7. Jak najbardziej dam się im wymalować na miejscu, ale przed podjęciem decyzji chciałabym jeszcze mieć choć odrobinę tego podkładu w domu. Znam się dobrze, będę co pięć minut chodzić do odlewki i sprawdzać czy aby na pewno mi pasuje :D Coś czuję, że minie trochę czasu, zanim kupię jakiś dobry podkład.

      Usuń
    8. Tez tak myślałam, ale w sumie po tej 1.5h mialam pewność, że jest dobrze. Miałam nakladany go na krem i bez kremu i na bazę, ogólnie na różne sposoby :) i efekt mi się podobal :) niedlugo będzie recenzja jak jeszcze troszkę potestuje go ;)

      Usuń
    9. Super, czekam! :-)

      Usuń
    10. Za jakieś pół miesiąca powinna pojawić się recenzja, bo na chwile obecną za krotko go testuję zeby wydac opinie na łamach bloga. Jedynie nieoficjalnie moge cos o nim powiedzieć :)

      Usuń
    11. Jasne, doskonale to rozumiem :-) Oby Ci świetnie służył!

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Pokochałam całym moim małym serduszkiem podkład Catrice Photo Finish za jego nietuzinkowy, ziemisty kolor... nasza bajka się skończyła, właśnie wypada z produkcji a szafeczki Catrice zostały wyczyszczone doszczętnie. Tak oto zostałam na lodzie... albo gorzej... na pustyni pełnej leczonego trądziku... Czym tu przykryć? Jak uchować przed spojrzeniem świata? Kiedyś uwielbiałam podkład Revlon PhotoReady, jednak ostatnio jakoś nie współgra z moim kremem nawilżającym a kryje całkiem średnio. Nadaje się jednak na zimę, gdy skóra przesuszona a on chroni mnie przed suchymi skórkami. Znowu poszukuję, Święty Graal dalej się ukrywa a ja próbuję sama ukryć moją twarz przed światem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie, niestety. Jakoś tak w styczniu moja twarz się znacznie poprawiła, ale w listopadzie, grudniu straszyłam ludzi. Zawsze w tych miesiącach straszę, co roku.

      Usuń
  6. Jeśli wesele i trwałość to faktycznie polecałabym wypróbowanie Double Wear EL - nałożony umiejętnie wcale nie robi maski, a trwałość świetna nawet na mojej cerze, z której wszystko spływa. Podbijam również typ nuneczki1991 o ProLongwear :) w salonie pomogą dobrać kolor i próbkę też możesz zabrać, żeby porządnie przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki, dzięki <3 wpisuję na listę, może ktoś się zlituje i da mi próbki. Nie cierpię o nie prosić, bo czuję się okropnie. Większość ekspedientek robi mi taką ŁASKĘ, że mam ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami.

      Usuń
    2. to prawda, zależy na kogo trafisz :) w MAC za to nie miałam nigdy problemów :) podeprzyj się poszukiwaniami na tę wyjątkową okazję i wielki uśmiech :)))

      Usuń
    3. Będzie od ucha do ucha :D

      Usuń
  7. Życzę udanego poszukiwania. Ciężko jest znaleźć idealny podkład. Z moich doświadczeń wynika, że nawet jeśli zakocham się w jakimś podkładzie, to i tak potrafi mi sprawiać psikusy. Chociaż to nie jego wina, tylko mojej cery, która się zmienia i jednego dnia może być wszystko OK, a następnego do bani, bo np. PH się zmieniło na bardziej kwaśne i podkład się zważył ... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to fakt, miałam tak z L'Oreal true Match. Kilka lat temu naprawdę BARDZO mi się spodobał i moja skóra wyglądała po nim świetnie. Potem był mały kryzys i dziwnie ważył mi się na twarzy. Ostatnio jednak znów mogę go nosić, ale jakoś szału nie robi, już MaXfactor jest lepszy...

      Usuń
  8. Nie używam podkładu, ale mam ulubiony krem BB z So Bio, który świetnie się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie już mieć taki kosmetyk, który nas zadowala i nie trzeba szukać dalej :-)

      Usuń
    2. Tez wlasnie go uzywam i nie spodziewalam sie tak dobrego krycia po kremie bb. Przypudrowany mineralkiem daje trwalosc z 10godz spokojnie i najlepszy efekt, naturalny i zwyczajnie ladny- takiej satynowej cery

      Usuń
  9. W takim razie życzę powodzenia w poszukiwaniu święta Graala. Jak znajdziesz to chęcią sama skorzystam z rekomendacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby się jakiś znalazł :-) zmotywowana jestem bardzo, więc będę próbkować i szukać :D

      Usuń
  10. Dla mnie Revlon CS jest absulotnym numerem 1, nie znam lepszego. Lubię też Maybelline Affinitone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie za ciężki jest, wciąż czuję, że mam go na twarzy a strasznie tego nie lubię.

      Usuń
  11. trudna misja, powodzenia :)
    ja jeszcze nie znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Revlon Colorstay (kolor 300) od ponad 4 lat jest moim #1

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie najbliższy ideału to jest chyba Bourjois Healthy Mix Serum. Ale w kwestii trwałości to już niekoniecznie... Tu się lepiej spisują minerały. Ale one z kolei na dłuższą metę nieco przesuszają mi skórę. Bez tragedii, ale jednak...Tak więc poszukiwania ideału trwają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też minerały tak działają na dłuższą metę. Fakt, delikatnie, ale jednak. Dlatego wolę je latem, teraz rzadko, bo nie dość, że kaloryfery zabierają mi nawilżenie, to nie potrzeba mi dodatkowego wysuszacza :-) Szukamy :-)

      Usuń
  15. a ja miałam nadzieję, że zdradzisz w tym poście jaki masz ten podkład idealny. osobiście używam teraz Revlona dla cery suchej, ale lubię też MF CC, jednak wciąż szukam ideału:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nadejdzie ten dzień i opiszę prawdziwy podkład idealny, a nie hipotetyczny :-)

      Usuń
  16. Mam kilka typów, które trochę mi się znudziły (cóż za przewrotna kobieca natura :D) i wszystko przez Rimmel Lasting Finish 25H with serum (który także bardzo bardzo lubię) nabrałam ochoty na więcej. W efekcie mam teraz świetny podkład Cover - Expert by Terry, Phyto Teint Expert Foundation z Sisleya, bajeczny krem tonujący Tinted Moisturiser z Alpha - H (niestety to chyba limitowanka) i muszę powiedzieć, że z każdym trafiłam w 10-tkę. Najbliższe miesiące pokażą jak bardzo :)

    Często wracam do Revlonu ColorStay (jednak w porównaniu do obecnych podkładów, to ciężka artyleria dla skóry a ja szukam lekkości), Guerlain Parure de Lumiere i Tenue de Perfection (które były u mnie non stop przez długi czas i pewnie będę wracać, bo to takie pewniaki), krem BB Lioele wersja fioletowa (choć już kolejnego opakowania nie kupię), krem tonujący Aquasublime (Galenic, ideał :)) no i w/w Rimmel.

    Powiem jeszcze tak, im więcej poświęciłam uwagi pielęgnacji (od wewnątrz i na zewnątrz) tym łatwiej jest mi dobrać teraz podkład/puder. Co prawda cera i tak ma swoje dni, lecz widzę realne przełożenie, które jest widoczne gołym okiem.

    Powodzenia :*

    p.s
    gdybyś nie miała możliwości zdobycia próbek, a chciałabyś wypróbować coś z mojego oręża stuknij maila :) Co prawda kolorystycznie nie jest aż tak bardzo Nam po drodze, ale czasem niektóre kolory zaskakują w kontakcie ze skórą i łatwiej jest szukać/dopasować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, dzięki wielkie za propozycję! No i za swoje typy, oczywiście. Podejrzewam, że przez najbliższe miesiące będę próbować dostać próbki w drogeriach. Jeśli się nie uda z niektórymi pozycjami to się zgłoszę!

      Revlon właśnie jest dla mnie za ciężki. Zaciekawiłaś mnie tym Rimmelem. Moja mama używa jakiś podkłąd właśnie tej firmy, muszę sprawdzić cóż to jest.

      Usuń
  17. Dla mnie w tym momencie najlepszy jest MAX studio fix fluid. Zużyłam już ponad 1/3 buteleczki i wciąż chwalę, więc ma szansę na bycie tym idealnym podkładem;) W zeszłym roku zaś zimą chwaliłam sobie Max Factora Face finity, ale z tego co pamiętam lubił podkreślić suche skórki, za to krycie super. Na lato zaś niezmiennie wake me up:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie teraz mam MaxFactora i krycie mi się bardzo podoba, ale niestety jest za mało trwały. Godzina, dwie i już nie wygląda tak jak powinien. I fakt, podsusza mnie trochę :D

      Usuń
  18. Ja nie znalazłam podkładu idealnego ale już wiem co zrobić, żeby taki mieć :) Kupiłam MAC Matchmaster, który odpowiada mi pod względem koloru i trwałości i mieszam go z podkładami nawilżającymi, które zdejmują z niego trochę matu i odciążają go. Efekt jest idealny i wart takich inwestycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć :-) Ja też lubię mieszać, teraz głównie MaxFactora z kremem BB i wychodzi mi lepiej niż każdy z nich osobno :-)

      Usuń
  19. Wypróbuj Clarins Skin Illusion, dla mnie nie ma wad :) Poleciłam go paru osobom i każda jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, na pewno spróbuję :*

      Usuń
  20. Mam swój idealny - Revlon :) kawy nie parzy wprawdzie, ale i tak go kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, dla mojej cery jest za ciężki :(

      Usuń
  21. Ja dostałam od koleżanki z Anglii podkład z Rimmella i dla mnie idealny był, w Polsce kupiłam najbardziej podobny do niego z tej firmy, ale już cholera to nie to samo, jakoś inaczej wygląda na twarzy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele razy już słyszałam, że te same kosmetyki czy perfumy z Anglii są zupełnie inne od naszych...

      Usuń
  22. Ja bardzo lubię NYX HD za lekkość i naturalne wykończenie. Gdy mam go na twarzy zawsze zbieram komplementy. W dudku powinni dać Ci odlewkę w słoiczku bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja się trzymam wiernie L'Oreal Infaillible od kilku lat :) ale kusi mnie ten sławny Revlon (dalszej części nazwy nie pamietam xD).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiem o którego chodzi :D Ja długo używałam L'Oreal True Match i kiedyś pasował mi idealnie, a teraz jakoś nie...

      Usuń
  24. Moim idealnym podkładem (juz druga butelka) jest Guerlain Tenue de Perfection :) Utrwalony Meteorytami lub MAC Skinfish Mineralize wyglada jak bajka ! Mam skore normalna z tendencja do przesuszania sie. Nie lubię wydawać duzo na pomadki, cienie etc. ale w przypadku podkładu widać efekt za te cenę. W Douglas nie mam problemu z dostaniemy próbek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś już drugą osobą, która poleca Tenue de Perfection, dlatego poważnie myślę o żebraniu jego próbek :D

      Usuń
  25. Ja mam podklad od makeup revolution, ma calkiem wodnista konsystencje :D ale bardzo go lubie, jest lekki, daje naturalny efekt i fajnie ujednolica kolor skory :) cos dla osob bez wiekszych problemow skornych :) kiedys tez przez kilka lat stosowalam podklady giordani gold od oriflame, tez sa ok, kryja bardzo dobrze ale.. Za bardzo wtapiaja sie w skore i znikaja pod koniec dnia calkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznam, że i ja szukam podkładu idealnego.. Nie tylko ocienia, ale również i takiego o dobrych 'parametrach'. Wcześniej, jak byłam młodsza i głupsza (trzeba mieć dystans do siebie :P) i nie obracałam się jeszcze w kręgach kosmetycznych ani nie miałam bloga, to zawsze eksperymentowałam z tanimi podkładami np Miss Sporty, Wibo, Lovely i nic, teraz stopniowo sięgam coraz wyżej, ale póki co poszukiwania trwają..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak u mnie, też kiedyś sięgałam po tanie podkłady, ale za nic mnie nie satysfakcjonowały. Teraz jestem w stanie wydać więcej, byleby spełniał moje oczekiwania. Może akurat znajdziemy w końcu coś dla siebie :-)

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję. Teraz używam Rimmela Match Perfection, aczkolwiek to wciąż nie jest to.. :(

      Usuń
  27. U mnie najkorzystniej wygląda i największe korzyści przynosi podkład mineralny Lily Lolo, może poziom krycia jest lekki do średniego, ale można stopniować. Z odpowiednią pielęgnacją cery + pudrem matującym również Lily Lolo trzyma się cały dzień. Lekko zaczynam się błyszczeć w okolicy godz. 17-18, ale według mnie to wygląda dobrze, naturalnie. Nie jak oblana tłuszczem skóra. Do tego stan cery mocno się poprawił:)
    W ofercie mają też korektory, którymi można zakryć większe niedoskonałości.

    A jeżeli chodzi o BB krem, to bardzo lubiłam Clinique, bezpieczny dla mojej cery, wysoki filt UV spf30. Większy poziom krycia, ładnie rozświetlał cerę, przez co zawsze wyglądała na wypoczętą, a czasami nawet pomijałam przypudrowanie nosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też Lily Lolo świetnie się sprawdza, ale głównie latem. Zimą mam wrażenie, że za bardzo mi wysusza skórę. O BB od Clinique myślałam już od dawna, teraz tylko zwiększyło się moje chciejstwo, dzięki za polecenie! :-)

      Usuń
  28. Obecnie używam Revlona - wróciłam do niego w akcie desperacji po paru latach przerwy. Sprawdza się dobrze, ale nie nazwałabym go ideałem... poszukiwania trwają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie za ciężki, choć tyle osób go chwali. :-)

      Usuń
  29. U mnie Revlon wciąż numerem jeden - doskonale kryjący, matujący i utrzymuje się cały dzień - po prostu podkład doskonały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niestety za ciężki :-)

      Usuń
  30. Anonimowy16:07

    Pharmaceris. Delikatny fluid intensywnie kryjący - numer jeden od dłuższego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim ulubieńcem jest kryjący podkład z Annabelle Minerals ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Annabelle, ale jakoś mi nie podeszły. Wolę Lily Lolo :-)

      Usuń
    2. Anonimowy21:44

      A ja z kolei polecam mineralny meow, nie zapycha i wygląda naturalnie :)

      Usuń
  32. szykuję wielki test podkładów, więc może znajdziesz coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się na niego cieszę, na pewno zaglądnę! :-)

      Usuń
    2. Ooo i ja też zaglądnę jak nie zapomnę :D
      Obecnie używam Astor PS(starszą wersje, z czarną zakrętką) i hmm fajny jest,w miarę się utrzymuje, ale stosuje go na "lepsze dni" ostatnio miałam dość duży wysyp(czekam na okres :D) i nie zakrył mi czerwonych diod :( ale jak mam cerę w miarę to daje radę :) jestem ciekawa jak ta nowsza wersja.
      I mam jeszcze Ingrid(w tubce) wygładzająco-nawilżający i przeżyłam wielki szok bo świetnie kryje i jest trwały :)

      Usuń
  33. Ja nie znalazłam idealnego podkładu jednak kilka dobrych. Od roku np. używam pharmaceris. Odcień na zimę okazał się za ciemny (mam najjaśniejszy) ale mieszam go z białym z makeup revolution i jest ok. Nie potrzebuję dużego krycia i dlatego interesuję się też kremami bb, tak naprawdę nie miałam jeszcze żadnego prawdziwego, azjatyckiego. Ale jak zużyję pharmaceris to sobie kupię. Dla mnie największym problemem od zawsze są odcienie podkładów. zdecydowanie za ciemne albo zbyt różowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię różowych, muszę mieć lekko wpadający w żółty. Ale tylko trochę, nie za mocno. A wiesz już jaki azjatycki będziesz kupować? Bo sama rozważam.

      Usuń
  34. Właśnie i z tym odcieniem (i kolorem) jest wiecznie problem...w sumie bardziej z odcieniem. Dzisiaj trochę się zdenerwowałam będąc w SP. Patrzyłam sobie na podkłady Vichy i wzięłam do ręki Dermablend. Nałożyłam trochę, kolor niby ładny, ale jednak no coś nie pasi. Podchodzi Pani, pyta się czy pomóc, ja coś przebąknęłam, że tak patrze, bo kusi promocja, ale no kolor nie do końca mi pasuje. Pani oczy jak talerze i jak to nie pasuje? przecież on taki jasny! na pewno za jasny dla mnie! myślę wtf? Pani znowu swoje, że koloru się tu nie sprawdza, że on taki jasny, że za jasny, ona by go sobie na twarz nie nałożyła, dla mnie też będzie za jasny, lepiej ciemniejszy wziąć itd...no witki mi opadły...wzięłam ino sypki dermablend z ciekawości i polazłam, bo i tak byśmy się nie dogadały;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no to trafiłaś :D O dermablend myślałam, ciekawe czy uda mi się dostać próbki. Ale zdecydowanie tych jasnych :D

      Usuń
  35. Moj ideal Rimmel Wake me Up kolor 201

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie mam ideała ,ale jak to powiadają :szukajcie a znajdziecie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja także nie mam jeszcze swojego ideału...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziemy :-)

      Usuń
  38. Jeszcze do niedawna byłam pewna, że do żadnego podkładu się nie przekonam... Ale od jakiegoś czasu z powodzeniem używam burżujskiego kremu CC, który ideałem nie jest, ale zimą i jesienią jego wlaściwości są ok. Teraz czaję się na podkład Anabelle Minerals i jeśli nie będzie on odpowiedni, pójdę w stronę kremów BB :) Metoda dość biblijna, ale w końcu podobno ten kto szuka, ten i znajduje.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że metoda biblijna się sprawdzi :D

      Usuń
    2. Napisz coś więcej o tym CC ;>

      Usuń
  39. Ooo... a ja z kolei potrzebuję mega kryjący, bo "dorobiłam" się naczynek... ale z dużą gamą odcieni, bo mam mało typowy kolor skóry... jakieś pomysły/podpowiedzi?

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja na większe wyjścia Revlon CS nic go nie zabije + utrwalam fixerem jak wyjście mega :)
    na codzien bb misha :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy21:19

    Ja polecam MAC Studio Fix i MAC Pro Longwear. Na swoim ślubie w zeszłym roku miałam Studio Fixa i sprawdził się idealnie. Na co dzień też go używam.
    Ewik

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie efekt maski najcześciej dają podkłady nakładane gabeczką.
    Nakładane palcami ŻADNE nie zrobiły mi maski :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Anonimowy11:14

    ja używam Clarins Ever Matte, znalazłam mój odcień idealny - 103, mam bardzo jasna karnację z pękającymi naczynkami i lekkim błyszczeniem w strefie T, wszystkie podkłady ważyły mi się na nosie i brodzie, ten znakomicie kryje,ma lekko płynna konsystencję więc łatwo stopniowac efekt krycia, nie daje efektu maski, pachnie ogórkiem i w zasadzie nie trzeba go utrwalac puderm :) wczesniej cztałam że pisałaś o dermablendzie, jego używam kiedy mam dużo wyprysków lub przebarwień po wypryskach - on bardzo ale to bardzo mocno kryje, łatwo przesadzić więc uwazaj n aniego :)

    pozdrawiam Cię ciepło
    gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  44. a ja polecam Ci rimmel lasting finish nude, sama miałam go na twarzy dopiero raz ale jestem bardzo zadowolona z rezultatu ;) poza tym zbiera głównie dobre opinie, warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. animale17:44

    Przylacze sie, mam na oku rimmel wake me up i loreal true match :). Poki co koncze revlon colorstay 150 buff, ale jest zdecydowanie zbyt ciemny i zbyt malo zolty, do tego podkresla skorki, wyparowuje ze skory w ciagu godziny (strefa T), skora w nim ma nierowna strukture - nagle po nalozeniu tego podkladu widac kazdy por, kazdy mikroskopijny zaskornik, wszystkie wagry, poza tym krycie jest beznadziejne i jezeli nie naloze go gabeczka to mam smugi. Mialam tez mineraly am golden fairest, w pozna wiosne, byly genialne gdy bylam opalona, inaczej kolor byl zdecydowanie zbyt ciemny i zbyt zolty, ciastolil sie w strefie T, scieral w ciagu 3 h (nie, nie dotykam twarzy). Zamowilam z kolorowki zestaw do samodzielnego ukrecenia mineralow by moc samodzielnie stworzyc cos co bedzie mi pasowac w 100%, ale dzisiaj z rozczarowaniem przeczytalam na wizazu ze kolorowka bardzo sie pogorszyla, ich zestawy to juz nie jest to samo co np rok temu, w ogole nie maja trwalosci ani krycia i sa zbyt grubo zmielone, ze co najwyzej moga robic za drogi kiepski puder matujacy ;(

    OdpowiedzUsuń
  46. Podkład idealny to taki, który jest dopasowany do potrzeb skóry, a wiadomo, że te się z wiekiem zmieniają. I dlatego ja zaczęłam szukać podkładu dla skóry z pierwszymi zmarszczkami. Żeby krył, ale nie dawał efektu maski, żeby wyrównywał skórę, ale jej nie obciążał. Miał lekką konsystencję, nawilżał. I udało się! Kupiłam sobie kilka tygodni temu Revitalift od L'Oreal, które dokładnie takie jest, a dodatkowo jeszcze zawiera magiczne serum przeciwzmarszczkowe, dzięki któremu moje pierwsze zmarszczki wydają się wygładzone. Jestem zachwycona wyglądem swojej skóry

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy13:34

    Podkład idealny to podkład mineralny :D
    Ja osobiście stosuję od marki Earthnicity Minerals. Zapewnia naturalny efekt, który utrzyma się cały dzień, w każdych warunkach :D
    Skóra swobodnie oddycha i nie jest obciążona :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Anonimowy01:25

    YSL.Ja akurat uzywam odcien BD40,ale dla każdej znas znajdzie sie odpowiedni

    OdpowiedzUsuń
  49. Moim ostatnim odkryciem jest SuperStay 24h - bardzo trwały ale bez efektu maski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też zawsze byłam wierna Maybelline. Nowy SuperStay 24h jest jeszcze lepszy do starego!

      Usuń
    2. starego nie testowałam, nawet nie pamiętam żeby wcześniej taki był ale jak dali nowy to na pewno ma lepsze rozwiązania

      Usuń
    3. Anonimowy20:24

      bardzo lubie zimą uzywac affinitone24 , fajnie nawilża, ale cos ostatnio go mało, przypadkiem ten SuperStay24 nie jest następcą

      Usuń
  50. Ja używam od czasu do czasu Wake me up od Rimmela, ale jest odrobinę przyciężki. Za to moim ideałem jest podkład mineralny z kolorówki <3 już tyle razy zamawiałam, sama przygotowywujesz odcień i kolor, całkowicie go nie widać itd same zachwyty. Ten ostatni zrobiłam jak zawsze ale moje potrzeby się zmieniły, nie chcę już efektu tak bardzo matującego, coś lekko rozświetlonego bym wolała dlatego skusiłam się na fluid od rimmela. Jak mi się minerał skończy to następny zamówię z jakimś dodatkiem żeby lekk nawilżał. Największym plusem tego mineralnego pudru jest jednak to, że jest całkowicie nie szkodzący cerze i mam pewność że nie będzie mi pogarszał cery bądź jej zapychał czy przyczyniał się do powstawania zaskórników! to moje kwc :) nie wiem po co raz na jakiś czas zachce mi się mokrego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Hehe miało być - z jakimś dodatkiem żeby lekko rozświetlał ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. najlepszy jest diorskin, ewentualnie estee lauder a z rozswietlajacych ideał to Yves Saint Lauretnt

    OdpowiedzUsuń
  53. Anonimowy19:31

    lepiej wydac wiecej kasy a miec super efekt niz uzywac jakichs badziewi za 50 zł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger