Ogryzkowy Maj - spotkania, nowości, wiele radości.


Minął już piąty miesiąc nowego roku (to jeszcze nowy rok czy już stary?). Mój ulubiony miesiąc odkąd pamiętam, bo wszystko kwitnie, pachnie, lata i ćwierka. Szkoda jedynie, że tegoroczny maj nie rozpieszczał nas pod kątem pogody. Ale nic to, i tak było fajnie. Zaraz Wam pokażę, dlaczego.


Weekend majowy spędziłam leniwie, tylko po to, by odpocząć. Bo już 8 maja stawiłam się w Rzeszowie na Rynku, zebrałam kilka wspaniałych dziewczyn i wyruszyłyśmy na podbój Douglasa. O samym spotkaniu opowiem Wam innym razem, ale... mogę zdradzić, że było tak interesująco, że mam za sobą zakupy kosmetyków polecanych przez prowadzące. 


W maju miała miejsce wielka przecena kosmetyków kolorowych w Rossmannie. Och, cóż to była za promocja! Kto o niej nie słyszał! Kto się oparł i nie wydał złotych monet! No, nie ja, z pewnością. Na szczęście kusiły mnie jedynie szminki i inne około ustne produkty. Inaczej na pewno bym zbankrutowała. No i szampon Petal fresh wpadł przy okazji, znacie go? To, zdaje się, nowość w Rossmannie?



Dzięki Costasy.pl mam przyjemność wypróbować kilka kosmetyków do twarzy Lulu&Boo. Nie oparłam się i jeszcze dokupiłam maskę do włosów. Testy w toku. Nie ukrywam, że sprawiają mi wiele radości.


Wiecie co to są Secrets of Beauty? To nierutynowe spotkania blogerów organizowane przez Michała. Marzyły mi się już te zeszłoroczne (wypadały dokładnie w moje urodziny!), ale akurat wtedy byłam w Rzymie. W tym roku też miały mnie ominąć (rodzinna uroczystość), ale okazało się, że została przesunięta. Zgłosiłam się na listę rezerwową dosłownie w ostatniej chwili i zostałam przyjęta do szczęśliwego grona blogerów ♥ Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam! Nie dość, że takie spotkanie, nie dość, że nad morzem, to jeszcze z takimi ludźmi! Relacja ze spotkania pojawi się w osobnym poście, no ale nie mogłam nie wspomnieć.


Co oprócz tego? Przede wszystkim blog przeszedł wielką metamorfozę dzięki cudownej Karolinie, która potrafi przetłumaczyć moje: "a da się zrobić coś takiego, żeby..." na język html. Jestem bardzo zadowolona z nowego wyglądu bloga, choć i stary mi pasował. Jednak aktualny jest dużo bardziej przejrzysty, wygodniejszy i moim zdaniem prostszy w obsłudze. Mam jeszcze parę drobiazgów do dopracowania, jak na przykład uzupełnienie zakładki O MNIE, dodanie kilku etykiet, co na pewno zrobię w wolnym czasie. 

Maj był miesiącem wielkiego konkursu na blogu, w którym do wygrania był kufer kosmetyczny pełen skarbów. Cieszę się, że Wasz odzew był tak duży i tak pozytywny. Uwielbiam organizować konkursy i przyznaję, że tę nagrodę chętnie zatrzymałabym u siebie. Zgłoszeń było tak dużo, że nie wiem, kiedy uda mi się je wszystkie przeczytać.

Dobrze wiedzieć, że tak uwielbiacie konkursy z kuferkami kosmetycznymi, bo już za niedługo podobny ruszy na facebooku. Jednak zawartość będzie inna - głównie ucieszą się włosomaniaczki, tak myślę. 

Oprócz tych dwóch kufrowych konkursów w maju zorganizowałam króciuteńki konkursik na Instagramie ze słodko pachnącą świecą w roli głównej. Zasady udziału tak mi się podobają, że to na pewno była pierwsza, ale nie ostatnia tego typu zabawa.

Przed nami czerwiec, który zapowiada mi się tak pracowicie, jak i ciekawie. W międzyczasie będę musiała W KOŃCU wybrać suknię ślubną, bo wszyscy wpadają w popłoch, kiedy słyszą, że wesele za trzy miesiące a ja jeszcze nie mam sukni. Jeśli chcecie wiedzieć więcej albo być ze mną w trakcie ślubnych przygotowań, zapraszam Was na Instagrama - to tam jestem najczęściej, bo to najszybszy i najwygodniejszy sposób komunikacji.

Miłego dnia!

33 komentarze:

  1. Moja majówka też leniwie mineła ;p ale tak jest najlepiej;p troszkę czasem trzeba przyhamować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne szmineczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawią mnie kosmetyki Lulu&Boo. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie bardzo podoba się nowy ogryzek :)) muszę sama też nad swoim logo siąść, bo tymczasowe zrobiło się jakieś strasznie długie ;p
    Secrets of Beauty - kompletnie o tym spotkaniu nie wiedziałam i ogromnie żałuję :) bo połączenie tego z morzem to bajka po prostu :)
    mnie Rossmannowe szaleństwo kompletnie ominęło, za to trzymam za siebie kciuki w kuferkowym rozdaniu hyhy :) i jak z suknią ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! A ja Twoje logo i avatar strasznie lubię :-) SoB to cudowna idea, może następnym razem się uda i zobaczymy się na nim :-) A co do sukni, to marnie, kompletnie mi się nie chce szukać. Zwłaszcza, że figurę mam raczej trudną w obsłudze i w większości wyglądam i czuję się fatalnie.

      Usuń
  5. Już lecę na Insta, bo jestem strasznie ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. ..tyle emocji i pięknych rzeczy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Jastrzębią Górę! ale na spotkanie nie miałam się jak wybrać więc nawet się nie zgłaszałam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak już wybierzesz tę suknię, to proszę się pochwalić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, powinnam już dawno wybrać ;-)

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze nic z Lulu&boo, czekam na Twoja opinię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już miałam żel do mycia twarzy i go uwielbiam, na pewno kupię go ponownie jak się skończy. A kiedy się skończy to nie wiem, dziad wydajny :D

      Usuń
  10. Świetny wpis !
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maj minął, a ja czekam na czerwiec :) Zapowiada się mniej leniwie :P
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety z Secrets of beauty musiałam zrezygnować, bo nie dostałam wolnego w pracy przez inną dziewczynę, która na chama ciągnie L4.. Ale cieszę się, bo może to właśnie Ty wskoczyłaś na moje miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, myślałam, że się zobaczymy :( może następnym razem, jeśli Michał mnie przygarnie :D

      Usuń
  13. Te kosmetyki Lulu&Boo mnie zaintrygowały, opakowania wyglądają bardzo zachęcająco :) Czekam na posty o nich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od kilku miesięcy żel do mycia twarzy i go uwielbiam! :-) Gorąco polecam!

      Usuń
  14. maj to mega zapracowany miesiąc, ja właśnie w maju 23 brałam ślub :D Powodzenia więc w doborze sukni - ja wybrałam 6miesięcy przed i już mówiono, że późno :D
    Tyle kosmetyków...ehh eh :D a do tego ten kuferek który męczy mnie strasznie :D Piękny jest...za mało 1 na wygraną :P
    Udanego więc czerwca ;) oby pozwolił Ci troszkę odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz mnie, że 6 miesięcy! :D Ja mam trzy... :D

      Usuń
  15. Oj, zdjęcia na Instagramie z SOB obejrzałam już chyba wszystkie! Twoje i Angel :) Tak w z Angel pochodzimy z tego samego miasta, jak się dowiedziałam, że takie mamy fajne blogerki w Częstochowie, to radość nie znała granic :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Super było się znów zobaczyć Balbinko :*
    A co to za suknie ślubne na pierwszym kolażu, czyżby coś się szykowało? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuje, szykuje, wesele we wrześniu :D

      Usuń
  17. Świetne podsumowanie maja :) Bardzo miło czyta się takie wpisy - zwięźle i na temat ale ciekawie :) Trzy miesiące do ślubu? Przecież to mnóstwo czasu ;))) Jeszcze zdążysz wybrać z 10 sukni :D :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pocieszenie, bo większość ludzi wpada w panikę, jak słyszy, że tak mało czasu a ja nic nie mam :D

      Usuń
  18. Ja miałam szytą suknię (na miarę!) dwa miesiące przed ślubem u krawcowej niedaleko mojej miejscowości,a w salonach w Poznaniu patrzyli na mnie jak na nienormalną bo "samą koronkę podobno zamawialiby ponad miesiąc".To był cyrk na kółkach;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo udany był ten maj :) Takiego spotkania się nie zapomina :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger