10 kosmetyków, które znalazłam w lutowym SEPHORA BOX'ie - HOLLYWOOD BOX

SEPHORA BOX. STOP. JAK SIĘ ZAMAWIA. STOP. CZEMU MI SIĘ PODOBA. STOP. JAKIE KOSMETYKI ZNALAZŁAM. STOP. W SKRÓCIE. STOP. OBIECUJĘ, ŻE SIĘ POSTARAM. STOP. BEZ ODBIORU.
 sephora box zawartość


Nie lubię pudełek, to nie tajemnica. Te wszystkie cudowne boxy kosmetyczne do mnie nie przemawiają. Pewnie dlatego, że mam nadmiar kosmetyków, to raz. Dwa, że nigdy żadne pudełko nie porwało mnie na tyle, by je zamówić. Czasem trafi się w nim jakiś jeden kosmetyk, który poruszy strunę chciejstwa, ale przecież mogę kupić go osobno. Po co dodatkowo mam mi się przewalać po łazience kilka niepotrzebnych? Z reguły nieciekawych? O, tak sobie myślałam. Nawet w konkursach kosmetycznych przestałam brać udział i rzadko się wyłamuję. BO MAM TEGO WSZYTKIEGO PO PROSTU ZA DUŻO. A chcę mieć tyle, ile potrzebuję. Nie mówię kategorycznie 'nie', może kiedyś jakieś pudełko będzie spełnieniem moich marzeń? Kobieta zmienną jest. Ale jeszcze nie teraz. 

Co w takim razie robi u mnie Sephora Box?

Bardzo podoba mi się idea tego pudełka. W przeciwieństwie do tysiąca różnych innych kosmetycznych box'ów, nie można zamówić go osobno. Nie wchodzisz na stronę Sephory, nie wisi Ci on jako produkt do kupienia, nie klikasz, nie płacisz, nie zamawiasz. To w takim razie...

Jak zamówić Sephora Box?

Ha, to nie takie proste! Trzeba być zapisanym do newslettera Sephory i jak tylko przyjdzie informacja o tej promocji, to od razu skorzystać, bo pudełka rozchodzą się jak świeże bułeczki. Jak widać na screen'ie z mojego instagrama, udało mi się zamówić w czwartek do południa, ale Lenie wieczorem już nie. Musiałam  zamówić produkty za minimum 200 zł i wpisać kod Marzenie16  - pudełko zostało dołączone do moich zakupów gratis. Hm... gratis to duże słowo, bo próg jest moim zdaniem dość wysoki. Ale to Sephora, więc wielkiego zaskoczenia nie ma. 

To czemu uważam, że Sephora Box jest fajny?

Ale idea i tak podoba mi się bardziej od większości boxów. Co prawda nie kupuję często w Sephorze, bo kokosów nie zarabiam, ale mam wielką słabość do kosmetyków Marca Jacobsa i już wiem, że wolę mieć jeden lepszy, droższy kosmetyk niż 10 tanich i kiepskich z tej samej kategorii. Tak, tak wiem, że to nie reguła. Tak, mam wiele tanich kosmetyków. Ale tak, moja ulubiona szminka to Marc Jacobs i co ja na to poradzę. I choć fajnie byłoby nam, klientom, mieć możliwość kupienia tego boxa osobno, bo tyle różności można wypróbować, jednak idea tego pudełka podoba mi się pod kątem marketingu. No, jak to ktoś sprytnie wymyślił. Kobiety wydadzą 200 zł tylko po to, by dostać 10 próbek. I ja to piszę, i ja to kupiłam. How crazy is that?! 

Sephora Box Luty 2016 (tzw. Hallywood Box) - zawartość:

1. Jimmy Choo Illicit, woda perfumowana, 4,5 ml. Bardzo się z niej ucieszyłam, bo mam wielki problem z dobraniem zapachu. Musze go chwilę ponosić, zanim okaże się, czy mnie nie mdli. Pierwsze wrażenia na DUŻY PLUS! 

2. Make Up For Ever, puder HD do twarzy, 1g. Jest fajnie zapakowany, bo ma mini siteczko w środku.

sephora box jak zamawiać


3. Rexaline, Hydra Dose, Intensywnie nawilżający odmładzający krem odżywczy, 10 ml. Śpiewa, tańczy, recytuje. A przynajmniej taką mam nadzieję. 10 ml to sporo jak dla mnie i moje dziwne używanie kremu nawilżającego

sephora box jak zamawiać

4. Formula X - The Fix, odżywka do paznokci. A przyda się, przyda. Zrobię sobie miesięczną przerwę od hybryd, żeby sprawdzić, czy naprawdę niszczą paznokcie, tak jak mnie wszyscy wszędzie starszą. 

5. Smashbox Lash Primer. Jak dla mnie niewypał, bo mam miękkie i delikatne rzęsy. Czasami jedna warstwa tuszu potrafi mi je obciążyć na tyle, że spadają w dół. Jak dodam do tego primer, to zasłonią mi oczy. Ale raz spróbuję, co mi tam!

sephora box jak zamawiać

6. Kultowy czerwony róż w płynie Benefit  - Benetint, 2,5 ml. OOoo, powiem Wam, że z  niego też się bardzo cieszę. Jego zakup chodził mi po głowie już od dawna, ale szkoda mi było kasy na samo sprawdzenie, czy jest fajny. Ta pojemność jest idealna.  

7. Sephora, Pore & Fine Line Filler, 5ml. Baza wypełniająca pory i zmarszczki. Rzadko używam baz, bo leń jestem, i cud, jeśli w ogóle się pomaluję. Ale może, a nuż, kiedyś?

sephora boc zawartość

8. Origins, Checks and Balances Frothy Face Wash, 7 ml. Ociupinka, jak na żel do mycia twarzy. Ale marka kusi od dłużego czasu. Sprawdzę go.

9. Givenchy, Rouge Interdit Vinyle, 1,3g. Mini szmineczka jest słodka, to po pierwsze. Po drugie kolor mi bardzo odpowiada - jasnoróżowy. Mocno się błyszczy mini drobinkami. Jak już się kiedyś malnę, to pokażę na istagramie. 

10. Too Faced, poudre chocolate soleilm 2,5 g. Fajnie! Lubię bronzer, z Too Faced jeszcze nic nie miałam, a dodatkowo pachnie czekoladą. Co można chcieć więcej!

sephora box jak zamawiać

Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii na temat Sephorowych pudełek. Polujecie? Idiotyzm? Wszystko wezmę na klatę. 

Przyznaję, że będę rozglądać się za następnym, jeśli tylko będę mieć zaplanowane konkretne i potrzebne produkty do kupienia. Tak, jak było tym razem. Nie poszalałam, wybrałam to, na co od dawna miałam ochotę. 

Powiązane posty:

www.balbinaogryzek.pl/2015/10/wosowa-wishlista.htmlhttp://www.balbinaogryzek.pl/2014/12/tag-najpiekniejsze-kosmetyki-z-moich.html#.Vsm-TuY_ZZE
www.balbinaogryzek.pl/2015/11/nowosci-kosmetyczne-i-inne.htmlwww.balbinaogryzek.pl/2015/11/podstawy-fotografii-i-blogerskie-tricki.html

16 komentarzy:

  1. mnie to w ogóle żadne te pudełka nie chwytają za serce :) w każdym jest po kilka kosmetyków, które podałabym dalej bo mi nie opowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te pudełka jak dla mnie są super :) Możemy wypróbowac droższych kosmetyków i sprawdzic czy są warte ceny :) Natomiast shinybox i glossy jak dla mnie są coraz słabsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co, zawartość fajna. Takie kosmetyki chce się poznać. Na pewno nie robiłabym zakupów na siłę, żeby skorzystać z tej promocji, ale jak na gratis, to to pudełko jest świetne. Benetintu miałam próbeczkę. Fajnie wygląda na ustach, ale okrutnie je niestety wysusza. Jako róż mnie nie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jest szminka i zapach to mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście uwielbiam miniatury, mamy możliwość spróbowania kosmetyku drogiego i samemu się przekonać czy sięgnąć po pełnowymiarowe opakowanie czy zrezygnować i pozostać przy miniaturze ;) Dla mnie rewelka !

    OdpowiedzUsuń
  6. Niczego sobie to pudełeczko, jako gratis do zakupów jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta miniatura z Origins to maska, nie żel do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, poprawię jak tylko wrócę do domu :-) Przepisywałam z sephorowej ulotki dołączonej do pudełka, a dopiero późnij dodawałam zdjęcia. Dzięki za zwrócenie uwagi! :-)

      Usuń
  8. fajna opcja, nie wiedzizałam o niej

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy23:19

    8 to maska,nie żel,ale tak to jest jak nie zna się porządnych kosmetyków:) miałam, okropnie szczypie i powoduje uczucie poparzonej skóry:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie sie udało w grudniu zamówić galacticbox i zawartość bardziej mi pasowała ten tez widziałam ale odpuściłam tym razem

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nigdy takiego pudełka. Jakoś mnie nie kuszą ale kiedyś może z czystej ciekawości "co tam będzie" zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię te boxy, bo zawsze mają ciekawą zawartość. Tym razem sobie odpuściłam, bo nie miałam nic konkretnego na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fakt, marketingowo podejście jest dobre. Ale ja np. robiłam zamówienie na ponad 200, nie wiedziałam o możliwości pudełka - jakbym wiedziała, to bym skorzystała, a tu klops..
    Pudełko fajne, mega zawartość!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny box; też dostałam tego maila, ale jednak szkoda mi było wydawać tak 200 zł bez większej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie zawartość tego pudełka bardziej się podobała niż to galaktyczne :) mam jeszcze miniatury z burberry, z października bodajże? Dla mnie te miniatury to super opcja :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger