Jak pielęgnuję włosy? Kosmetyczny minimalizm LUTY 2016

W kwietniu mija 5 lat mojego włosomaniactwa. 5 lat! To strasznie długo... Przeszłam wiele etapów, z niektórych nie jestem dumna, jednak każdy mnie czegoś nauczył. Obecnie kieruję się włosowym minimalizmem. Też jestem w szoku, jak mało kosmetyków używam! Gdy przypomnę sobie moje włosowe początki, to... samych odżywek potrafiłam mieć 8 na raz (2012 rok)! Teraz wiem, że moje włosy nie lubią mnogości składników. Im mniej, tym lepiej, ale świadomie.

włosowy minimalizm

Muszę wspomnieć, jaka ogólna idea przyświeca mi w pielęgnacji moich włosów obecnie. Otóż... lepiej usiądźcie, bo możecie się zdziwić. No więc... Specjalnie je przesuszam. To nie tak, że palę prostownicą, czy coś w tym rodzaju. Po prostu nie stosuję odżywek, masek i olejowania tak często, jak powinnam, by włosy były w swoim najlepszym stanie. A wszystko dlatego, że moim priorytetem nie jest pielęgnacja włosów, a pielęgnacja skóry głowy. Więcej na ten temat pisałam w poście o moim problemie - bolącej skórze głowy oraz po wizycie u trychologa. Jak wygląda moja pielęgnacja włosów?

Szampony do codziennego mycia:

1. Najczęściej sięgam po zwykłe szampony z SLS-em, bo takie lubi moja skóra głowy. Im mocniej jest oczyszczona, tym lepiej dla mnie. Aktualnie mam Pantene Aqua Light i to po raz trzeci z rzędu. Nie podrażnia mnie i nie uczula, nie wzmaga przetłuszczania, nie oblepia i nie plącze włosów. Nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba. No, prawie. Jeśli mam świeże włosy, ale chce je umyć, żeby ładnie ułożyć, to wybieram szampon HIPP dla dzieci. Do mojej głowy jest zdecydowanie za delikatny jak na codziennie mycie, ale od czasu do czasu sprawdza się świetnie. Często myję włosy i nie nakładam na nie nic - ani odżywki, ani maski, tylko kropkę oleju arganowego na końcówki. Kroplę.

Olejowanie:

Powykańczałam wszystkie oleje (Jak zużyć stos półproduktów i nie zwariować?), dlatego do olejowania używam... odżywczej maski Lulu&Boo z masłem shea i olejem jojoba. Gdy ją kupowałam, miałam mieszane uczucia. Bo za taką cenę, tak mało maski? Przecież na moich długich włosach zużyję ją na dwa razy? Okazało się, że to bardziej masło do włosów, niż maska. Składa się głównie z mieszanki olei, która wyjątkowo odpowiada moim włosom. Dzięki nim są błyszczące, sypkie, ale nie obciążone. Łatwo się zmywa. Jest niesamowicie wydajna. Dopiero niedawno zaczęłam ją używać, więc jeszcze trochę minie zanim dodam pełną recenzję. Zwłaszcza, że używam ją raz na tydzień lub dwa tygodnie. Ale jestem na tak.

Maska proteinowa:

Moje włosy lubią proteiny, to nie tajemnica. Często robię skoki w bok z innymi proteinowymi produktami, ale od lat wracam do mlecznej maski Biovax (recenzja). I nie dlatego, że robi z moimi włosami cuda. Po prostu jest dobra. Zawsze tak samo dobra. Zawsze dostarczy odpowiedniej porcji protein. To mój pewniak. Ląduje na moich włosach raz lub dwa razy w tygodniu. 

Maska emolientowa:


Porcję włosowych emolientów dostarcza mi intensywnie regenerująca maska Pat&Rub. Na samym początku składu ma Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Betainę i Glycerinę, co świetnie działa na moje włosy. W dodatku to kosmetyk naturalny, a staram się sięgać po nie sięgać, jeśli tylko spełniają moje wymagania. I jest szalenie wydajna. Używam jej już rok! Aż się prosi o recenzję, wiem.

włosowy minimalizm


Codzienna stylizacja:


Tak na prawdę do codziennej stylizacji służą mi przede wszystkim genialne gumki do włosów z Rossmanna, którym zapomniałam zrobić zdjęcie! Solennie obiecuję, że zrobię i dodam na Insta. Można je znaleźć na dziale z biżuterią, ale nie na tych biżuteryjnych wysepkach. W dotyku przypominają rajstopy, :D są pakowane po trzy. Jeśli macie śliskie włosy, ciężkie i mało jakie gumki je potrafią utrzymać, warto spróbować! 


Suszarka:


Jestem wierna suszarce D261 od Babyliss, którą już opisywałam na blogu. Jednak marzy mi się nowa, bo w tej zimny nawiew zrobił się... ciepły. Moje włosy zdecydowanie lepiej wyglądają wysuszone suszarką, niż pozostawione same sobie. Jaką polecacie?

Lokówka:

Ze sprzętów do stylizacji używam tylko lokówki. Nie prostuję, bo mam za długie włosy, gdy są wyprostowane i doprowadzają mnie do szału. Niestety, moje włosy nie są podatne i bardzo szybko się rozkręcają. Więc dlaczego kręcę? Ano dlatego, że nawet gdy loki odejdą w zapomnienie, to włosy i tak wyglądają lepiej, niż gdybym nic z nimi nie zrobiła. Nie zbijają się w strąki, nie puszą tak łatwo i ogólnie trzymają fason. Do kręcenia używam lokówki Babyliss PRO - efekty pokazywałam już w innym poście.


Szczotka:


Uwielbiam Tagle Teezera, ale aktualnie moją ulubioną jest Macadamia Tuft Detangle. Jeśli chodzi o rozczesywanie, jest tak samo dobra. Jednak ma rączkę, a to plus. Dodatkowo jest w kwiatki, a podczas obecnej szarówy, otaczam się kolorem, gdzie się da. Porównywałam 3 plastikowe szczotki w tym wpisie


Kosmetyki do stylizacji włosów na ciepło:


Tak się złożyło, że każdy z nich jest z got2b. Lotion (anti-frizz lotion smooth&chic) to kosmetyk, którego używam od dobrych kilku lat. Nie, że konkretnie ten egzemplarz :D Jeszcze gdy nagminnie prostowałam, służył mi za ochronę włosów przed wrzącą prostownicą sprzed okresu włosomaniactwa. Co prawda nie miał z nią szans, ale zawsze to jakaś ochrona. Ma w składzie izoparafinę i poliquaternium-46, czyli obklejanie na wyższym poziomie, ale używam go bardzo rzadko. Sprawia, że włosy są miękkie, ale łatwo z nim przesadzić. Lakier do włosów (volumizing hairspray big volume push-up) jest mocny, łatwo się rozpyla, nie obciąża, ale skleja mi włosy. A tego nie lubię. Polecicie jakiś zamiennik?
włosowy minimalizm

Zdjęcie włosów w całej okazałości dodałam na instagramie i na facebooku.

włosowy minimalizm
Znacie wyżej wymienione kosmetyki i sprzęty? Używacie coś godnego polecenia? Podzielcie się :-)

Powiązane posty:
http://www.balbinaogryzek.pl/2014/10/tangle-teezer-kotuny-konfrontacja.htmlhttp://www.balbinaogryzek.pl/2014/10/arbuzowy-i-czekoladowy-scrub-do-ciaa.html
 http://www.balbinaogryzek.pl/2014/11/akcja-pij-z-nami-siemie-lniane-na.html

29 komentarzy:

  1. ja mam ubogą pielęgnację tylko szampon i czasami odżywka ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne masz włosy :) Ja używam głównie odżywek i olejów oraz zmieniam szampony.. Ale lokówek czy prostownic nawet się nie tykam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja pielęgnacja ostatnio też była bardzo minimalistyczna ale po zimie muszę ją trochę wzbogacić i bardziej dogodzić moim kosmykom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne włosy! ja wcale nie kręcę, bo mi się nie opłaca na godzinę, bo potem się prostują :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki, coś tam podpatrzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie idę już na ilość w kwestii odżywek i masek. I nie przesadzam z olejowaniem, bo zdarzyło mi się takim maratonem przeciążyć włosy. A Twoje są zjawiskowe po prostu. Tfu...tfu...na psa urok i dzieci sołtysa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. szampon Hipp dla dzieci znam i nawet lubię, natomiast tego z Pantene jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy ostatnio strasznie się przetłuszczają :( chyba muszę spróbować z szamponem dla dzieci bo szczerze nigdy takowego nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie postanowłam, że nie rozpocznę stosowania nowego produktu, dopóki nie zużyję zapasów, które mam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz piękne włosy ;) moje też lubią proteiny ;) ja szukam czegoś żeby wydobyć blask loków ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie znam żadnego z Twoich kosmetyków :) Jedynie marki są mi znane oraz szczotka TT, z której zrezygnowałam na rzecz Ikoo :) Ja dopiero zaczęłam szał na dbanie o włosy i obecnie mam pod prysznicem 4 szampony, 3 odżywki, olejek i peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam ten preparat got2be, uwielbiam jego zapach!
    Szampon Hipp był jednym z moich ulubionych na początku pielęgnacji :)
    A z protein moje włosy tolerują głównie mleczne, ewentualnie jedwabiu, keratyny nie znoszą.
    Włosy masz imponujące :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam, że ja ostatnio też nieco ograniczyłam produkty i... kurcze, włosy są mięciutkie, proste i mam coraz mniej powodów do narzekania. Teraz zmieniłam szampon i odżywkę, więc zobaczymy, co z tego wyniknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje włosy zupełnie odwrotnie - nie przepadają specjalnie za proteinami i bardzo łatwo je przeproteinować ; ) Daję im je więc zdecydowanie rzadziej, a z Biovaxów najlepiej u mnie działa wersja do włosów suchych i zniszczonych, choć zaczęłam teraz testować nową z bambusem i jak na razie też bardzo dobrze się sprawdza ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz przepiękne włosy !
    Osobiście używam głownie szamponu dla dzieci babydream :-) Ciekawa jestem tego z Hipp :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy11:53

    Balbina, dawaj zdjęcie rajstopowych gumek do włosów ;> Czatuję na jakieś dobre do włosów, z których spada wszystko, więc chętnie się zainspiruję :)

    Cudne włosy :) Czy Wardi Shan nadal Ci służy?

    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo służy :-) Bardzo bardzo. Szkoda, że drogi. Żeby to chociaż odżywka była albo maska. A jak na szampon, to się nie da ukryć, drogi jest. :(

      Rajstopowe gumki już dwa razy próbowałam sfotografować, ale ostatnio słońca u mnie mało i na każdym zdjęciu wyglądają jak ciemna plama - w ogóle ich nie widać. Ale obiecuję, w końcu wrzucę. A jesli juz je potrzebujesz, to idz do Rossmanna i poznasz je na pewno jesli tylko bedą :) w dotyku jak miękkie rajstopy :D

      :*

      Usuń
    2. Anonimowy13:27

      Kurka, albo w moim Rossie ich nie ma, albo nie umiem znaleźć ;) Jak kiedyś będziesz miała lepsze światło, to zrób fotkę, co? :) Może wtedy będę wiedziała jak wygląda to, czego szukam.

      A czy masz jakiś szampon, który spisuje Ci się tak dobrze jak Wardi? Kupiłam go ostatnio i jest świetny :) Ale tak jak mówisz, drogi. Może próbowałaś czegoś, co jest podobne? Już nawet nie chodzi o wypadanie, ale o delikatne a skuteczne mycie, które koi skórę, a nie obciąża włosów i domywa je. Czy ten Aqua ligth jest podobny?

      :*

      Beata

      Usuń
    3. Anonimowy23:58

      Aniu nie mam konta na Insta (tak, tak w dzisiejszych czasach;p), ale serdecznie Ci dziękuję za zdjęcie gumek do włosów :) Przechodziłam obok nich kilka razy, ale nie wiedziałam, że to te, bo u mnie są na dziale włosowym (u Ciebie zdaje się na biżuterii jeśli dobrze pamiętam), poza tym były jeszcze takie, które wyglądały jeszcze bardziej jak ucięte z rajstopy - gładkie, bardziej śliskie i szersze i było je jeszcze trudniej spotkać ;) Trzeba było od razu mówić, że to rajstopy po przejściach z dziurami ;)


      B.

      Usuń
    4. Fakt, mogłam napisać, że z dziurami :D kompletnie nie pomyślałam. Ciekawa jestem, czy Ci się spodobają. Ja sobie kupiłam pięć takich zestawów na zapas :D Bo jedyne gumki, które tak dobrze trzymają mi włosy, to takie grube, kolorowe, dziecięce, ale wyglądam w nich jak przerośnięty przedszkolak. Te może nie powalają na kolana urodą, ale trzymają, a dla mnie ro zbawienie :)

      Co do Wardi Shana, to niestety, tak dobrego jeszcze nie spotkałam. Gdyby nie był taki drogi, to pewnie używałabym go na okrągło. Teraz kupiłam sobie szampon z olejem laurowym z Alepii - zobaczymy co pokaże :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  17. Sliczne wlosy :-)
    Gdybym nie miala przerwy, tez bylabym prawie 5 lat wlosomaniczka... A tak to musze zaczynac od nowa... eh :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam wzloty, upadki i chwile zwątpienia, jednak nie były długie, więc wszystko wliczam w te 5 lat :D

      Usuń
  18. Moja pielęgnacja wlosow przy Twojej jest zdecydowanie mikra ;) no ale gdzie tak moje włosy do Twoich!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też mam świra na punkcie włosów, ale jeszcze za krótko się tym interesuję, żeby mieć tak piękne jak Ty ;) Ja staram się jednak stawiać na ich naturę, czyli używać jak najmniej detergentów, a pozwalać włosom natłuszczać i chronić się samodzielnie. Niektórzy uważają to za obrzydliwe, ale myję włosy szamponem 2 razy w tygodniu ;P Wcale nie mam robali! :D
    http://iga-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger