Co możecie mi kupić na Dzień Kobiet - mężu do boju!


Ostatnio nazbierało mi się kilka rzeczy, które mi się marzą (wishlista) i kilka rzeczy, które są absolutnie genialne i chciałabym Wam o nich opowiedzieć (ulubieńcy miesiąca, roku?). Więc żeby nie dzielić tego na pół, zebrałam je tutaj, i opowiem Wam o nich w jednym wpisie na temat prezentów na Dzień Kobiet. Uważam, że każda z tych rzeczy idealnie nadaje się na podarunek. Dajcie znać, czy jest tu coś, co nie podoba Wam się jako prezent. A co najbardziej chciałybyście dostać? 



Każda część garderoby na prezent, to delikatna sprawa. Nie daj Boże, facet kupiłby nam coś za dużego (Według Ciebie TAKA gruba jestem?!?!) albo za małego (Chcesz, żebym musiała się odchudzać??!), skandal. A tak na poważnie, ubrania kupuję sobie sama. I od pewnego czau jestem absolutnie zakochana w tej zakładanej spódnicy sklepu beksashop. Oprócz tego, że straciłam głowę dla kroju, to jeszcze ten kolor, butelkowa zieleń! Choć jasnoszary też jest uroczy, nie mogę się zdecydować... Help!


Perfumy są zawsze dobrym pomysłem, jeśli choć trochę znacie osobę, którą chcecie obdarować. Na ubiegłoroczny dzień kobiet dostałam w prezencie od męża wodę perfumowaną Alien, Thierry Mugler. Używałam ją przez ten czas intensywnie i wygląda na to, że w ciągu najbliższych kilku dni się skończy, chlip. Jeśli tak jak ja lubicie dość ciężkie i słodkie zapachy, będzie strzałem w dziesiątkę. Jak dla mnie jest wyjątkowa, no bo prezent, to raz. A dwa, gdy ją noszę, czuję zapach leśnych jagód. Śmiejcie się, śmiejcie, ale wyjątkowo poprawia mi humor. 


Bezprzewodowymi słuchawkami zachwycam się już prawie miesiąc i wcale mi nie przechodzi. To jedna z tych rzeczy, o których myślałam, że są mi kompletnie niepotrzebne, dopóki nie przekonałam się, że teraz żyć bez nich nie mogę! Więcej pisałam o nich w tym poście, a jeśli chcecie sprawić sobie lub komuś mały prezent, to na hasło BALBINA15 macie 15% zniżki na każdy model na stronie Sudio Sweden. Są genialne! 

Kilka dni temu był tłusty czwartek, a ja, jako glutenowy niejadek nie mogłam się nacieszyć tradycyjnymi pączkami. Ale gdybym miała u siebie taką puszystą jak najlepsze drożdżowe ciasto donutową poduszkę, tuliłabym ją cały dzień! No spójrzcie tylko na nią, od razu mi lepiej. 

Elektroniczny czytnik e-booków, to nie jest coś, co chciałabym dostać. Dlaczego więc znalazł się na moim kolażu? Bo już go mam i polecam całym sercem wszystkim molom książkowym! Co prawda, nazwa mole to raczej tu nie pasuje, ale tak czy siak, warto. To kolejna z tych rzeczy nad którą zachwytów nie rozumiałam, dopóki nie spróbowałam. I nie, w życiu nie przerzucę się tylko na czytnik, za bardzo kocham tradycyjne książki. Ale w podróży? Cudowne rozwiązanie. Jeśli chcecie obdarować miłośnika książek, to się nawet nie zastanawiajcie. 

Ostatnio na Instagramie króluje wysyp takich retro kubków. Od razu przypomina mi się dzieciństwo i picie mleka prosto od krowy. Tak, piłam takie i żyję! Nic nie poradzę na to, że i ja poczułam nagłą, nieodpartą chęć jego posiadania! Mocna kawa z rana w takim kubku i od razu szybciej wstanę na nogi! Poza tym wcale dużo nie kosztuje, więc czuję, że szybko się u mnie pojawi. 

Na koniec małe szaleństwo, fotel hamakowy. Odwiedziłam  ostatnio znajomą, która zaskoczyła mnie wielkim, kolorowym hamakiem rozwieszonym w jej pokoju. Mówi, że dobrze się jej tam uczy. Wyglądało to obłędnie, jeszcze przyjemniej mi się tam leżało, niestety, nie mam warunków w swoim pokoju na hamak. Ale grzebiąc w internetach odkryłam istnienie foteli hamakowych. Chyba nie ma sie czym chwalić, ale nie jestem mistrzem interior design'u i nawet nie wiedziałam, że coś takiego można w pokoju postawić. Ale odkąd to odkryłam, to chcę. I to jak bardzo chcę! Wyobrażacie sobie odpoczywać w takim fotelu? Pić kawę? Czytać książkę? To jak namiastka lata tej burej i wietrznej zimy. Ok, teraz przez minutę sobie pomarzmy...

A jeśli, mili panowie, szukacie prezentu i szukacie, i wciąż nie wiecie, co podarować swojej kobiecie, bo ani książek nie czyta, ani muzyki nie słucha, ani pączków nie lubi, a na perfumy kręci nosem, to wybierzcie tradycyjny bukiet kwiatów. A jeśli wciąż będzie niezadowolona, to radzę poszukać nowej kobiety. 


Żarcik taki, of kors. Ściskam Was mocno i jestem ciekawa, co sądzicie o moich naj naj naj prezentach. Co byście chcały zobaczyć u siebie?

MĘŻU, JEŚLI TU JESTEŚ TO ZASTANÓW SIĘ CZY CZASEM NIE POTRZEBUJEMY PODUSZKI W KSZTAŁCIE PĄCZKA. DOBRZE PRZEMYŚL SWOJĄ ODPOWIEDŹ, NIE ŻEBYM NACISKAŁA, CZY COŚ...

23 komentarze:

  1. Ja również jestem szczęśliwa, że w pewnym momencie zdecydowałam się zakupić czytnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wcześniej nie myślałam, że to takie fajne! :D

      Usuń
  2. Słuchawkami Vasa Bla też się zachwycam. Są piękne ♥
    A poduchy urocze! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju, te słuchawki chodzą za mną od dawien dawna :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nieustannie cierpię na wadliwość słuchawek. A to mi jedna przestanie grać, a to mi się nauszne połamią. Chciałbym mieć takie "wow" - raz a porządne. Czytnik jest raczej nie dla mnie. Za bardzo kocham papier. Ale dość już o mnie... w końcu to na Dzień Kobiet. Co za egoista :D. Życzę zatem pięknych podarków i jeszcze piękniejszych życzeń.

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne propozycje :) Hamak mega :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hamak ? Teraz i ja zapragnęłam go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dostałam kiedyś taki czytnik w prezencie i nie rozstaję się z nim. Jest super, mały, lekki, zmieści się nawet w małej torebce. Jak dla mnie to genialny wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hamak w pokoju? Oryginalnie :) Ja wolałabym dyndać sobie w ogrodzie, wśród zieleni. Taki prezent więc musiałby być uzupełniony kawałkiem piękniej uprawionej ziemi. I domkiem oczywiście. A póki co wystarczyłby czytnik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam wisieć ;D
    Nie, nie na sznurze; po prostu uwielbiam umieszczać swoją osobę na wszelkiego rodzaju hamakach, kokonach i innych wieszadłach do siedzenia. Z tego wszystkiego kupiłam sobie wiszący fotel rattanowy, musiałam dać upust wewnętrznemu dziecku, którego mam w sobie jakieś 80%.

    OdpowiedzUsuń
  10. Alien to moje ukochane perfumy które szczęśliwie jeszcze mam. Marzy mi sie za to piękny bialy kominek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spódnica - zielona! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. buhahahahaha xd Mąż na pewno przekaz zrozumie:DD:D:D:

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy13:12

    Podajesz ciekawe propozycje, hamak oczywiście wymiata :) Ja to od swojego sobie zażyczyłam wyjazd do Leszna. Koleżanka opowiadała, że mają tam fajny tunel aerodynamicznym i w mieście są fajne restaurację gdzie można dobrze zjeść. Mąż nie był przekonany co do takiego wyjazdu, ale czego się nie robi dla ukochanej :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie podoba mi sie ten hamak, uwielbiam hustajace sie ustrojstwa wszelkiego rodzaju :)

    W tym roku na Dzien Kobiet dostane najwyzej smazony batonik Mars. Tak wyszlo :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy12:52

    Świetne rzeczy! Mam nadzieje, że Panowie się zainspirują i tym razem nie będzie poszukiwania idealnych prezentów na ostatnią chwilę. Osobiście marzą mi się nowe słuchawki, nawet znalazłam swój ideał w Media Expert. Chyba podeślę mojemu, mam nadzieje że z rabatem (jest tego co nieco na https://www.picodi.com/pl/media-expert) coś wybierze :)

    Pozdrawiam!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. też mam kindla i polecam każdemu :) a te poduszki donaty wyglądają super, w pierwszym momencie jak je zobaczyłam to myślałam, że to takie jadalne :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też lubię cieżkie zapachy, a Alien jest naprawdę wyjątkowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hahaha! Te poduszki są mega! <3 Obserwuję i będę zaglądać częściej!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na KONKURS!

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzy mi się taki hamak, ale jednokolorowy i już nawet znalazłam mu miejsce w moim mieszkaniu :) Pytanie tylko czy na pewno będę z niego korzystała, czy skończy się na tym, że będzie wisiał i tyle :D

    OdpowiedzUsuń
  20. pomysły są świetne, ale przy takiej ilości świąt to mój chłopak-student z takimi prezentami niestety by zbankrutował, więc zadowole się kwiatkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Poduszki boskie :) Cóż.. ja dostałam tylko czekoladki na Dzień Kobiet :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger