Instagram - statystyki, zapisywanie zdjęć, zasięg, nowy algorytm i nowe funkcje

Jestem na bieżąco z Instagramem. Po pierwsze, uwielbiam prowadzić profil @balbinaogryzek i wkładam w niego całe serce. Po drugie, muszę być na bieżąco, bo to moja praca. Prowadzę kilka firmowych profili i nie mam wyjścia, muszę wiedzieć, co w trawie piszczy. I nie, nie jestem instagramowym mistrzem samozwańcem, ale po Waszym odzewie na Instastories (42 pytania! ), pomyślałam, że napiszę, co wiem. A nuż się Wam przyda.



nowy algorytm 

Ja pewnie większość z Was wie, Instagram został kupiony przez Facebook'a, a co za tym idzie, wprowadzono podobny algorytm. Co to oznacza w praktyce? Że zamiast chronologicznie wyświetlanych zdjęć na naszej tablicy, mamy zdjęcia dopasowane do naszych preferencji, takie, które powinny się nam spodobać. I jako twórcę treści i jako odbiorcę bardzo mnie to irytuje

płać blogerze, płać

Jako twórcę - bo drastycznie obcięło moje zasięgi. Specjaliści uważają, że serwis próbuje nakłonić w ten sposób marki do wykorzystywania płatnych postów, czyli to samo, co się dzieje na Facebooku. Wcześniej, gdy liczyła się data dodania zdjęcia, marki miały ogromny zasięg organiczny. Teraz muszą robić wszystko, żeby znów być widoczne, więc wykupują reklamy (których jest coraz więcej, mam takie wrażenie). Absolutnie nie uważam, że moje zdjęcia są najlepsze na świecie i powinny otrzymać tonę serduszek, zawsze się coś komuś nie spodoba. Ale do sporej liczby z Was moje zdjęcia w ogóle nie docierają, bo np. algorytm Instagrama uznał, że lubicie samochody, selfie i czarne krowy w kropki bordo, a ja nie dodaję zdjęć samochodów, selfie ani czarnych krów w kropki bordo. Serio, tak to działa. Jeśli mnie obserwujecie, to wejdźcie sobie na mój profil i sami zobaczcie, ile moich zdjęć się Wam nie wyświetliło.

jak ryba w sieci

Ja tak wiecznie robię i za każdym razem szczęka mi opada. Wchodzę na profile osób, które obserwuję od dawna, bardzo lubię i się u nich udzielam, a i tak omijają mnie ich zdjęcia. Natomiast niektóre zdjęcia wyświetlają mi się w kółko te same. I to mnie wkurza, jako obserwatora. Dawniej, dzięki chronologicznemu wyświetlaniu zdjęć doskonale wiedziałam, co już widziałam, a co jeszcze nie. Teraz miotam się jak ryba w sieci, nie wiem, czy ktoś dodał coś nowego, a przecież nie będę codziennie wchodzić na każdy profil z osobna, bo trwałoby to całą wieczność...

jak żyć?

W sieci znajdziecie mnóstwo porad, jakie zdjęcia dodawać i o której, ile hashtagów dodawać i jakich unikać, jak angażować, co robić, czego nie robić, itd. Wiem to od dawna (nie, że się do wszystkiego stosuję, bo gdyby zależało mi tylko na serduszkach, to na każdym zdjęciu byłoby moje selfie z dekoltem do pasa, to się klika!, tak dziś stwierdziłyśmy z Ala ma kota! ), ale instagramowe zasięgi są dla mnie wciąż wielką niewiadomą. Dlaczego jedno zdjęcie notuje ponad 20 tysięcy wyświetleń już w pierwszym dniu od dodania, a inne ledwo wyciągnie 2 tysiące? Mimo że aktywność obserwatorów w pierwszych godzinach po dodaniu była porównywalna, a godzina opublikowania taka sama. The mystery continues.



uszy do góry

Ale nie ma co narzekać, trzeba jakoś się dopasować do zmian. Zresztą, sporo nowych funkcji jest bardzo ciekawych. Ostatnio pojawiła się możliwość wstawiania większej ilościzdjęć na raz pod jednym postem. Uwielbiam też InstaStories i często wrzucam tam jakieś pierdoły. Wiecie, że można teraz oznaczać innych użytkowników? Wystarczy dodać zwyczajny tekst i wpisać, np. @alteregoblog, a obserwatorzy po najechaniu tę nazwę będą mogli przejść do profilu oznaczonego użytkownika. Chodźcie na Instastories, to pokażę o co chodzi! :D

instagramowe statystyki

Ogromnym plusem są statystyki. Tak wiem, że liczby nie są ważne, robię i dodaję zdjęcia bo lubię i absolutnie nie zależy mi na zasięgach, tak wypada mówić. Jednak prawda jest inna, gdyby nie zależało mi na Waszym odzewie, to zdjęcia ładowałabym do profilu 'Asdfg' na pulpicie, a nie na otwarty profil instagramowy. Dzięki przełączeniu na konto firmowe mam możliwość sprawdzenia wielkiej ilości kluczowych informacji. Tuż pod zdjęciem sprawdzam liczbę wyświetleń, zasięg i liczbę reakcji oraz ile osób zapisało moje zdjęcie. W statystykach profilu zagłębiam się w łączną liczbę: wyświetleń wszystkich zdjęć oraz zasięg w danym tygodniu, wyświetleń mojego profilu, przekierowań do bloga oraz kliknięcia zakładki 'kontakt'. Te statystyki są dodatkowo porównane do statystyk z zeszłego tygodnia, dzięki czemu widzimy, czy liczby rosną, czy maleją.

profil firmowy
Żeby włączyć profil firmowy, a co za tym idzie mieć wgląd w statystyki swoich zdjęć, należy wejść w Ustawienia i kliknąć opcję 'Przełącz na konto firmowe.' Jednak, żeby ukończyć cały ten proces konieczne jest połączenie profilu z Waszym kontem Facebok'owym, a nie każdy ma na to ochotę.

zapisz mnie
Nie wiem, jak Wam, ale mi bardzo odpowiada nowa funkcja, dzięki której możemy zapisywać różne zdjęcia i mieć ich listę na naszym profilu. Coś à la zakładki w przeglądarce. Dodatkowym plusem dla wielu ludzi jest fakt, że właściciel zdjęcia nie wie KTO zapisał jego zdjęcie. Może ewentualnie sprawdzić liczbę wszystkich zapisów, ale nie osobę. Zapisujemy klikając na ten FYK. A listę wszystkich zapisanych mam na swoim profilu, czyli FYK pierwszy od prawej:

Skoro już profesjonalnie opisaliśmy sobie przycisk pod roboczą nazwą FYK, to przejdźmy dalej.

kontakt

Zmieniając profil na firmowy pojawia się możliwość uzupełnienia zakładki KONTAKT, która jest widoczna na profilu. Ja podałam jedynie adres e-mail, co niezmiernie ułatwia komunikację, ale marki mogą podać również numer telefonu.

w przyszłości...
Za jakiś czas pojawi się możliwość linkowania w Instastories, a docelowo nawet wstawiania linków pod zdjęciami. Oprócz tego sklepy będą mogły dodać odnośnik do 5 produktów na swoim zdjęciu, co ułatwi sprzedaż. Skąd to wszystko wiem? Na bieżąco śledzę tę stronę, bo wszelkie nowości i ciekawostki związane z Instagramem żywo mnie interesują. 

ale!
Statystyki to jedno, a normalne prowadzenie profilu to drugie. Absolutnie nie mam zamiaru robić wszystkiego, co się da, byleby tylko zgarnąć jak największą liczbę serduszek. Oczywiście, że staram się dodawać zdjęcia, które mi samej się podobają. Ale jak mam ochotę wstawić zdjęcie o odradzanej przez marketingowców porze, to wstawiam. Czasem mój opis zdjęcia to sienkiewiczowska trylogia, a czasem trzy hashtagi. Nie dodaję selfie, choć zgarniają one najwięcej lajków, ale nie lubię się na zdjęciach. (Ostatnie raz na zdjęciu pokazałam się w sierpniu, co też nie jest całkiem normalne i postaram się to zmienić). Uwielbiam robić zdjęcia ptakom i choć nie grzeszą one zasięgami i popularnością, to będę je wstawiać, bo je lubię po prostu. Chcę, żeby na moim profilu byli ludzie o podobnych zainteresowaniach i poczuciu humoru, i nie boli mnie, jeśli ktoś odchodzi, bo za mało na nim różu, pozowania, czy czegoś, czego nie mogę Wam zaoferować. 
Tak czy siak, Instagram uwielbiam i uwielbiać będę mimo wszystkich zmian, czy to na plus, czy na minus. I oczywiście, jak każdy, kto prowadzi instagramowy profil, będę starać się prowadzić mój profil jak najlepiej. Ale nie można dać się zwariować :)
Ciekawa jestem, czy mój wpis w czymś Wam pomógł. Tak na szybko pisałam, bo przez cały dzień dostawałam od Was pytania. O której funkcji nie wiedzieliście? Dajcie znać! Dobranoc!

19 komentarzy:

  1. No nie korzystam ze wszystkich funkcji Instagrama, może czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z wszystkiego też nie, np. bardzo popularna ostatnio jest audycja LIVE. Ale statystyki to fajna rzecz, zawsze mnie interesowały, czy to w blogu, czy na Instagramie :)

      Usuń
  2. Świetny wpis zastanawiam się czy sobie nie wydrukować, czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
  3. Co jakiś czas myślę nad założeniem sobie profilu na Insta, ale bohatersko te zapędy niszczę w zarodku, po co, no po co mi to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Zajęczaku, ale fajnie by było, jakbyś miała insta. Może w końcu ulegniesz :D Bo prawda jest taka, że na isnta jestem na bieżąco, a wszytsko inne (blog, fb, mail) leży odłogiem i zawsze mam zaległości. Insta ogarnę w biegu z telefonu, a że ostatnio ciągle w biegu, rzadko zasiadam przed laptopem, żeby ogarnąć resztę. Na bloga ot tylko takie kradzione chwile. Nad tym wpisem prawie zasnęłam.

      Usuń
    2. No właśnie tak zerkam czasem na Wasze profile i zdarza mi się czasem łapać na tym, że chcę coś "polubić", pokazać, że mi się podoba, a nie mogę - nad czym ubolewam. Tak więc skuszenie się nie jest takie wykluczone, jak by się mogło wydawać z mojej mowy ;)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie przeszłam na profil firmowy, chociaż dodtęp do statystyk kusi, ale podobno na takich kontach zasięgi są jeszcze mniejsze :)
    Bardzo mi się podoba funkcja zapisywania ulubionych zdjeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, firmowe profile na bank mają nieco obcięte zasięgi, bo na pewno serwis chce, żeby wykorzystywać płatną promocję. Ale drugiej strony statystyki no i łatwy kontakt. Plusy i minusy :)

      Usuń
  5. Wiedziałam, że ten firmowy profil musi do czegoś służyć! Dzięki, już sobie przełączam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety też mnie irytuje sytuacja z datą dodawania postów. nie które sie nie wyświetlają. Fb jest pazerny, a reszta przez to traci;/
    linkowanie na instastores już jest od kilku dobrych dni
    nic się nowego nie dowiedziałam, uwielbiam Instagram i odwiedzać rózne profile:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej no a ja nie mam tych opcji ;D :D muszę zrobić aktualizację ;D ja nawet nie zauważyłam że nie są chronologicznie ;D mnie dziwi, ze jak wstawiam zdjęcia kwiatów czy żarcia które zrobią to są bardzo popularne a jak pokażę mordke to mi ludzie znikają ;D ;D poza tym mi w ustawieniach zniknął podgląd na 'zdjęcia' popularne w ciągu 7 dni :O

    OdpowiedzUsuń
  8. zapisuję do karoLINKÓW <3 Bardzo lubię tą opcję z zapisywaniem zdjęć - trochę Twoich tam się nazbierało ;) A tak na poważnie to wkurza mnie to, że ciągle widzę te same zdjęcia - mogliby, jeśli już nawet nie chronologicznie, to ukrywać zdjęcia, które widzieliśmy raz czy dwa...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nooo, to jestem w tyle :) W sumie nic nie wiem na te tematy, o których piszesz, aczkolwiek zauważyłam że ostatnimi czasy Instagram rzeczywiście ciągle podsyła zdjęcia tych samych profili... które naprawdę niewiele mają wspólnego z moimi " preferencjami " :) Co więcej, zauważyłam, że często " lubię " profile ( szczególnie wielotysięczne i popularne ) których tak naprawdę nigdy nie lakowałam, a mianowicie pierwszy raz widzę je na oczy :) Echh, wszędzie robią " interesy "...

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że moja "złota rada" nabrała miana tak dobrej, że idzie w świat :D Haha :D
    Żartuję, wiadomo :)
    Też lubię opcję zapisywania zdjęć i często z niej korzystam. Są dla mnie inspiracją, gdy niekoniecznie mam pomysł na zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A więc to zakładki! Zastanawiałam się co to za znaczek ale trochę się bałam, że coś popsuję. To chyba będzie moja ulubiona opcja. Nie zliczę ile razy znalazłam np. jakiś fajny przepis i się denerwowałam bo nie mogłam go zapisać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tego co obiło mi się o uszy , bardzo dobrze działa program do zwiększania zasięgu na Instagramie , wszyscy maja o nim bardzo dobrą opinie i można mieć stały kontakt z wałścicielem tego programu , który cały czas pomaga Swoim klientom w rozwijaniu ich Biznesu na Instagram. tutaj macie adres : www.turbosocial.pl/start

    OdpowiedzUsuń
  14. No to mnie uświadomiłaś! Tak mi się wydawało, że coś jest nie tak ale na dobrą sprawę to ja się instagramem za bardzo nie przejmuję...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger